Close

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 38
  1. #11

    Domyślnie

    Podobno w przypadku dłuższego przechowywania akumulatora LiOn czy LiPoly wytrąca się metaliczny lit. A co do lodówki - chemia się kłania - praktyczne zastosowanie reguły van't Hoffa: Jeżeli temperaturę mieszaniny reakcyjnej zwiększymy o 10oC to prędkość reakcji w tej mieszaninie zwiększy się dwukrotnie. Czyli obniżając temperaturę o 10C zyskujemy dwukrotne wydłużenie czasu samorozładowania akumulatora.
    pozdrowienia
    drHardware. Moje zdjęcia zdradzają raczej dokumentalny charakter niźli artystyczny...

  2. #12

    Domyślnie

    No dobrze. Ale wszystkim wiadomo, ze wlasnie wszelkie baterie na zimnie rozladowuja sie szybciej, zas odzyskuja czesciowa moc w ogrzanym pomieszczeniu. Wiem cos o tym, bo dwa razy rozladowal mi sie w zimie akumulator w samochodzie.
    Pozdrawiam: Artur | www.foto-karbulot.com | www.borg.website.pl
    Nikon D90 | MB-D80 | N 16-85 | N 70-300 | N 35 | T 90 | SB-700 | 055XPROB

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pietern Zobacz posta
    Może, ja nawet dobrze nie wiem o czym piszesz.
    Jakby nie było, to takie dbanie o aku sprawdza mi się od lat. Jeszcze nie miałem problemów z zasilaniem, a w niektórych komórkach mam tę samą baterię od 6 lat.

    Ja w swojej mam tą samą baterię od ponad czterech lat i trzyyyyyyyyymaaaa. A ładuję ją kiedy chcę i jak chcę.
    Aparat + szkła.

  4. #14

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Karbulot Zobacz posta
    No dobrze. Ale wszystkim wiadomo, ze wlasnie wszelkie baterie na zimnie rozladowuja sie szybciej, zas odzyskuja czesciowa moc w ogrzanym pomieszczeniu. Wiem cos o tym, bo dwa razy rozladowal mi sie w zimie akumulator w samochodzie.
    Na zimnie spada na tyle szybkość reakcji chemicznych, że akumulator nie jest w stanie osiągnać swoich parametrów pracy, czyli tego co nas najbardziej interesuje . Po ogrzaniu wracają do sprawności, jak sam napisałeś.

    Jest jeszcze jedna legenda, że baterie od komórek zamrożone do niskich temperatur (ok -30) odzyskują swoją pojemność, ale o zastosowaniach praktycznych i mechanizmie zjawiska nic nie wiem.
    pozdrowienia
    drHardware. Moje zdjęcia zdradzają raczej dokumentalny charakter niźli artystyczny...

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cctv Zobacz posta
    Ja w swojej mam tą samą baterię od ponad czterech lat i trzyyyyyyyyymaaaa. A ładuję ją kiedy chcę i jak chcę.

    A jeden taki rudy Julek, co to mieszka przy moście, to chla, pali, żre tłuste, a ma już 34 lata i zdrowy jest.
    Po co mi to piszesz? Że niby bzdury opowiadam? Może... Raczej nie głoszę prawd objawionych, tylko opisuję swoje wieloletnie doświadczenia, z wieloma aku litowo-jonowymi. Bo mam też baterię w laptopie, której konserwację powierzyłem elektronice i po roku pojemność tego aku spadła o połowę.
    Piotr

    D90; N18-105 f/3,5-5,6; S10-20 f/3,5; N50 f1,4G

  6. #16

    Domyślnie

    A o akumulatorku podtrzymującym pamięć aparatu nikt już nie pamięta? Pewnie, wyciągajcie akumulatory nawet na 2 lata. A mały w puszce nażre się mocą artyzmu ze zdjęć na karcie.
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cctv Zobacz posta
    Ja w swojej mam tą samą baterię od ponad czterech lat i trzyyyyyyyyymaaaa. A ładuję ją kiedy chcę i jak chcę.
    To podziałaj tak lapku i po roku-dwóch aku do wymiany Każde aku ma gwarantowane 200-500 (zależy od producenta) cykli ładowania/rozładowania. Później maksymalna pojemność aku drastycznie spada. Pytanie: ile cykli w ciągu tych 4 lat wyczerpałeś? W body foto sprawa jest trochę mniej niebezpieczna:
    1. akumulatorki przeważnie ładuje się do 100 % i rozładowuje się do niemal "0".
    2. jeden cykl to ok 500 klapnięć, a 200 cykli to ok 100 000 klapnięć - to niemal całe życie body .
    3. w amatorskim* użytkowaniu body, to te 100 000 cykli, to wieczność ....

    * przypuszczam, że u zawodowców aku wymieniane jest co pół roku-rok.

    Ps. Przypominam, że główne pytanie w wątku brzmiało:
    Czy są jakieś zalecenia co do sposobu traktowania akumulatora litowo-jonowego (EN-EL3e) podczas dłuższej przerwy w jego eksploatacji?
    Może Twoja metoda jest lepsza - któż to wie?
    D300 + N 18-55mm VR + N 35/1.8 G + S 18-200 DC OS HSM + H MC 44m-4 58/2 + N SB-700 + N Di466

  8. #18

    Domyślnie

    dłuższa przerwa w eksploatacji to nie 2-4 tygodnie a 4 miesiące i dłużej. Zajmuję się modelarstwem (helikoptery RC) i tam używam ładowarek z pomiarem prądu ładowania, napięć (z dokładnością do setnych części V), balansowaniem ogniw itp - i zasady traktowania ogniw litowych znam z doświadczenia. Ładowanie do 95% pojemności drastycznie wydłuża żywotność pakietu. Rozładowywanie w rejon 0% drastycznie zmniejsza pojemność. Pakiety przechowuje się w temperaturze możliwie bliskiej zera, rozładowane do około 40%. Pakiet litowy naładowany na 100% leżakując traci energię - około 1% miesięcznie - można więc przyjąć, że po pół rocznym leżakowaniu jest nadal naładowany na full.
    D300s | N17-55 | S10-20/4-5,6 | SG3-IR | Marumi CPL Super DHG | Velbon cx-888 | Tamrac Pro 12 | Tamrac System 3

  9. #19

    Domyślnie

    myślę że akumlatorami nie należy się za nadto przejmować, różnych wersji jeszce od czasów D50 używam i nieraz zdarzały się kilkumiesięczne przerwy w użyciu, nie zauważyłem aby wpłynęło to negatywnie na ich pojemność
    Trzy puszki i kilka szkiełek - ot takie tam

  10. #20

    Domyślnie

    może mi ktoś powiedzieć ile średnio trwa naładowanie do pełna akumulatorka?
    Za pierwszym razem ładowało chyba przez noc teraz za drugim ładuje się prawie 24 godziny i jeszcze nie przestało.
    W międzyczasie odłączyłem ładowarkę na chwilę od prądu, po ponownym podłączeniu dioda ładowania mrugała by później zacząć świecić ciągle
    d90 + kit 18-105

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •