Mam pytanie do kolegów z doświadczeniem studyjnym .
Czy w waszej praktyce często używacie grida do softboxów?
Pytam o softboxy 80x120 i okta 150-180, a więc spore płaszczyzny i nizbyt smukłe.
Typ fotografi to : wnętrza, meble, czasami portret we wnętrzu.
Pytam bo po pierwsze sam mam zbyt małe doswiadczenie. Używałem grida do softboxa 40x180 ale to było dość specyficzne (smukłe) źródło swiatła. Nie miałem możlwośći zobaczyć efektów z płaszczyznami większymi a głównie takimi się bawię.
Po drugie to kwestia kosztów.
Sam grid swoje kosztuje. Softboxy przystosowane do "przyrzepienia" grida kosztują istotnie drożej, więc cały zestaw puchnie cenowo. I dlatego mam wątpliwosci czy warto dopłacać za opcje "gridowania"
Fakt , że modyfikacje softboxów są banalnie proste dla każdej krawcowej , niemniej jednak ja nie jestem szyjący a zlecenie modyfikacji softboxa , w praktyce pociągnie za sobą koszty porównywalne z różnicą w cenie między tanim a droższym softboxem.
GRID or not to GRID?
p.s. osobiście używałem softów tych bardzo tanich i ze średniej półki cenowej. Zauważalne różnice w estetyce i jakości wykonania, nie przekładały się na jakość świecenia. I te badziewne (na oko) i te bardziej elegancko uszyte swieciły tak samo.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem



Skontaktuj się z nami