Dzięki wszystkim za odwiedziny i komentarze. Padam do nóżek.
Sprawował się bez zarzutu. Muszę powiedzieć, że sam byłem mocno zdziwiony, że baterie w gripie dały radę do końca wyjazdu bez dodatkowego ładowania.
Ja obładowany zapasowymi paluszkami, a tu taka miła niespodzianka.
Jedyna kłopotliwa sprawa to różnica temperatur po wbiciu się do np. schroniska (trzeba było troszeczkę poczekać aż odtaja).
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami