Pytanie z gatunku tych od niedoświadczonych użytkowników: są jakieś uniwersalne wskazówki, jak szybko i sprawnie posługiwać się spotem? W tej chwili, jeśli mam czas na spokojne robienie zdjęcia, mierzę światło w 4 punktach kadru o różnej jasności i uśredniam ten pomiar. Jeden koleżka mówi, że w ten sposób zbliżam się do średniego waloru i przeważnie wychodzi dobrze. Ale jeśli trzeba pstrykać szybko i nie ma możliwości zrobienia paru prób - tylko matrix. Ale są takie harpagany, co wiedzą od razu na co brać pomiar i jaką dać korektę...