Witam,
nie wiem czy w dobrym dziale boć to studio itp ale jednak traktujące o oświetleniu (jakby co, proszę przenieść)...
"Dojrzałem", chyba, już do tego aby w terenie nie focić z lampą bezpośrednio na body tylko starać się odsuwać ją jak najdalej (ale tak żeby nie stracić jej z oczu)
Pojawiły się dwie opcje:
a) lampa/-y błyskowa i parasolka/-i (kabelek synchronizacyjny bądź bezprzewodowo żeby się nie potknąć)
- ew. jakie te parasolki
b) przenośne oświetlenie "stałe" z jakimś generatorkiem
Bardziej widzi mi się lampa+parasolka (ew.-y) ze względu na mobilność i pewnie koszty ale mogę się mylić.
Doradźcie co lepsze (fotki człowieki, itp.)
Pzdr, Piotr
PS. Myślałem o wynalazku typu bracket ale latać z taaaakim (bo musiałoby być długie) ramieniem jakoś mi się nie widzi (tym bardziej, że ostatnio posadzono mi dziecko na wysokim konarze w gęstym listowiu gdzie słońce nie dotarło i rób tu zdjęcie z lampą na body; pampers ładnie oświetliło ale twarz już zniknęłą- była alternatywa drabiny ale nawet do torby z IKEI się nie zmieściła
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami