Witam forumowiczów.
Mam następujący problem z nikkorem 50 1.8D podpiętym pod D90. W centrum kadru pojawia się mi szaro-fioletowa poświata w kształcie okręgu. Jest ona bardziej widoczna i ostra przy większej wartości przysłony (wtedy jednocześnie bywa też zwykle mniejsza wraz z mniejszym otworem czynnym obiektywu). Z kitowym 18-105 VR nigdy nie zauważyłem takich artefaktów. Zamieszczam zdjęcia z większymi wartościami przysłony, aby to lepiej było widać.
Zdjęcie nr 1 (ISO 200 2sek f/16) zrobione jest ze statywu bez obecności źródeł światła ( po zachodzie):
http://img833.imageshack.us/i/iso2002sf1650mm18d.jpg/
Zdjęcie nr 2 (ISO 200 0,625sek f/16 robione z ręki) dla porównania z pierwszym:
http://img405.imageshack.us/i/iso200...1650mm18d.jpg/
Teraz dla porównania ze statywu tan sam kadr i parametry ekspozycji (ISO 200 0,125sek f/16 ) zrobione moim 501,8D-zdjęcie nr 3 i pożyczonym AF-S 50 1,4G-zdjęcie nr 4:
-zdjęcie nr 3
http://img828.imageshack.us/i/iso200...1650mm18d.jpg/
-zdjęcie nr 4
http://img178.imageshack.us/i/iso200...afs50mm14.jpg/
Jak widać na focie zrobionej 50 1,4G tego artefaktu w ogóle nie widać (a robiłem tym szkłem kilka zdjęć i na żadnym go nie zobaczyłem). Sprzedawca mojego 50 1.8D zaoferował mi wymianę szkła od ręki na nowe jednak podczas prób na sklepie nowe szkło dawało taki sam artefakt, więc pozostałem przy starym. Mojej 50-tki używam zwykle z pierścieniami pośrednimi, wtedy nigdy tej plamy w środku nie uświadczyłem. Pytanie teraz czyja to wina? Szkło, czy matryca? Może te chińskie 50-tki teraz tak mają. Co robić? Poradźcie.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami