Był tu kiedyś wątek na temat wyboru netbooka, nie wiem na czym stanęło, ale jako świeżo upieczony posiadacz Asusa EeePC 901 pomyślałem, że podzielę się wrażeniami (szczególnie, że parę punktów powinno was zainteresować).
Zacznę od tego, dlaczego wybrałem EeePC a nie np. MSI Wind. Wind chociaż ma wygodniejszą klawiaturę (nie trzeba się w ogóle przestawiać), to jest już sporo większy (tu i tu poglądowe zdjęcia EeePC 901). Do tego jest zbudowany dużo gorzej, pomijając mało sztywne plastiki miałem wrażenie, że zawiasy matrycy zaraz się urwą. 901 to czołg.
901 napędzany jest procesorem Intel Atom 1,6GHz - jednostka bardzo energooszczędna i dość wydajna. Filmy w HD zjada na śniadanie, a z wbudowaną grafą (GMA950) pozwala nawet pograć w mniej wymagające graficznie gry (na pewno chodzą GTA3 i WoW, pełne listy kompatybilności znaleźć można na forach). 1GB RAM DDR2 z możliwością wymiany na kość 2GB. Zamiast tradycyjnego dysku mechanicznego dwie kości SSD, jedna 4GB wlutowana w płytę główną (systemowa) i druga 8GB na slocie Mini PCI-Express. Ten drugi SSD można wymieniać, w necie dostępne są moduły nawet do 64GB. Mi póki co wystarczy 12GB i to z nawiązką. Jak ktoś umie posługiwać się lutownicą, to jest też miejsce na gniazdo ZIF do podłączania dysków 1,8". O dźwięku nie ma co się rozpisywać, a z ciekawostek kierunkowy mikrofon (chyba nawet stereo) w ramce matrycy i webcam 1,3MPx podpięty do hosta USB. Na pokładzie WiFi 802.11n i Bluetooth. Złącza 3xUSB, D-SUB, czytnik kart SDHC/MMC, RJ45. Całości dopełnia nawet przyzwoitej jakości (jak na tego typu sprzęt) ekran 8,9" w rozdziałce natywnej 1024x600 z możliwością skalowania do 1024x768. Należy przy tym wspomnieć, że mój egzemplarz miał lekką niebieską dominantę, ale kolory ustawiłem pod siebie w sterach układu graficznego i jest git majonez.
Pierwsze co zrobiłem, to przeinstalowałem WXP. Z lapkiem dostajemy recovery DVD na którym oprócz fabrycznych obrazów obu SSD jest też normalna (tylko trochę odchudzona - po instalacji zajmuje mniej niż gigabajt) instalka XP, sterowniki i jakieś oprogramowanie. Nie mam napędu optycznego na USB, więc po kolei testowałem opcje. Instalator nie chciał kopiować plików z pendrive'a. Po przerzuceniu instalki na SSD zadziałał, ale wywalał się po drugim reboocie. W końcu udało się postawić WXP z karty SD (z drugiej karty zrobiłem dysk startowy). Od razu zauważyłem jeden mankament SSD - instalowanie czegokolwiek jest drakońsko wolne. Nie wiem na czym to polega, ale instalacje naprawdę trwają. I trwają. Potem wszystko działa w miarę zgrabnie, ale instalacja to katorga.
Poinstalowałem swój soft, WXP SP3, Word 2003, PS CS3, jakieś inne pierdoły. Firewall, antywir.
Pierwsze zdziwko - PS zasuwa szybciej, niż na mojej starej budzie (Athlon 1700+XP, 512MB RAM), tylko do ACR trzeba skalować ekran do 1024x768, bo interfejs się nie mieści. Do zmiany rozdziałki jest osobny przycisk funkcyjny nad klawiaturą. Powiem wam, że poprzenosiłem swoje ustawienia, akcje i działa to całkiem sprawnie. Na pewno sprawdzi się jeżeli ktoś potrzebuje czegoś do edycji na szybko, w drodze. Renderowanie jednego RAWa to kilka sekund.
Nie wiem, co jeszcze mógłbym dopisać, ale chyba najważniejsze - jak ustawić oszczędzanie energii i skręcić ekran na 50% jasności bateria wytrzyma 6-7h ciągłego użytku.
W razie pytań, służę - temat pewnie będzie wracał, bo co tu dużo mówić - przyjemnie nosić przy sobie kompletne biuro w formacie A5.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami