Niestety, nic 2 razy się nie darza, podobno. Dziś wstałem po 4 rano, przed 6 byłem już w plenerze czekając na wschód słońca, nie doczekałem się (mogę się tylko domyślać, że słońce dziś wzeszło, bo gęsto zasłoniły je chmury), czyli nici z krajobrazów i z ładnego makro.
Wrzucam więc jeszcze kilka kadrów z wczorajszej wyprawy nad rzekę. Wiem, nie są już tak fajne jak te we wczorajszym poście, ale jeszcze troszkę wybrałem.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
Więcej fotkami z tego "plenerku" zamęczał Was nie będę
Pozdrawiam
Marek
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami