Pawle. Tak naprawdę to każdy algorytm, który tworzy kolorowe piksele (RGB) z pojedynczych sensorów jest czymś w rodzaju uśredniacza kolorów, a tym samym odszumiacza. Gdyby tak nie było, to w każdym body z interpolacją Bayera ilość pikseli byłaby cztery razy mniejsza niż jest (nie 12mpix tylko 3mpix, nie 10mpix tylko 2.5mpix). Im bardziej skomplikowany algorytm, tym większą ilość sąsiednich sensorów analizuje, ale jednocześnie tym bardziej to wszystko uśrednia, czyli równiez w pewnym sensie odszumia. Moim zdaniem nie ma znaczenia ile tych stopni jest i na jakim etapie jest to robione. Znaczenie ma efekt końcowy, czyli to, co zobaczymy w pliku RAW otwieranym różnymi konwerterami. Dopiero wtedy można się będzie sensownie wypowiadać o stopniu odszumiania, o ilości detali, itp. Już nie jest tak, że że plik RAW to dokładny zapis tego co padło na matrycę (jest choćby Nikonowski aktywny D-Lighting, realizowany już na poziomie odczytu danych).
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami