wreszcie się obudzili (moderatorzy oczywiście)
Szukaj
wreszcie się obudzili (moderatorzy oczywiście)
pozdrawiam Piotr
Fotografuje Nikonem i cieszę się że jest to forum i tacy ludzie jak Gawronnek. A moderatorzy niech nadal pilnują tego żeby się nie zniechęcali i pomagali takim jak Ja - uczącym się. Szkoda żeby ten cały marketingowy bajzel w takim miejscu nakrapiał smrodem ten przyjemny klimat między użytkownikami Nikonów. Z całym szacunkiem dla użytkowników innych systemów. Niech u nich też pachnie
Pozdrawiam.
1Kor 13; 1 - 13
gawronek
duze brawo!!!
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
No właśnie to jest ciekawe, bo wygląda na to że 450D będzie bardzo w okolicy cenowej 40D. Dziwnie to się zaczyna układać.
Co do testu to puszka zacna. Obrazowanie na poziomie konkurencji w jednych aspektach minimalnie lepsze w innych minimalnie gorsze. Prawdopodbnie Nikon na dłuższy czas ma w tym segmencie spokój. Bardzo ciekawe jest też porównanie z Olkiem w sumie widać, że E3 mimo mniejszej matrycy nie odstaje bardzo mocno (do pewnych granc oczywiście). Panasonic jednak widać popracował ostro nad matrycami
.
Pozdrawiam
Marcin
Ja podobnie jak wigi przeprowadziłem mały test porównawczy do D80. Moje wnioski są takie: wyśmienity korpus, drobne wpadki, czy niedoróbki nie psują całokształtu. Świetna ergonomia, materiały, całkiem niezłe menu, choć nie idealne. LV to raczej pierwsze koty za płoty, więc nie uważam tego za gotową funkcjonalność. Brak mi lepszych uszczelnień korpusu, bo braki widać choćby przy komorze akumulatora. Co do jakości obrazowania - niestety rozczarowałem się mocno. Po pierwsze, nieodszumiane zdjęcia do ISO 1600 mają szum na poziomie D80, choć tak nie gubią szczegółów jak z D80 oraz trzymają kolory i ekspozycję. Za to bardzo dobre jest odszumianie w puszce. Niestety szum ma taki charakter, który rzucił mi się w oczy jak analizowałem zdjęcia z Canona S5 IS. Jakieś takie szare ciapki, różnych kształtów naniesione losowo na całą powierzchnię kadru. Nie widać tego ani na odbitkach, ani przy zmniejszaniu pełnej klatki do rozmiarów "monitorowych", ale jak zacznie się trochę ze zdjęcia obcinać, zaczyna to już być widoczne. I to w dodatku widzę to już od niskich ISO. Możliwe, że jest to łatwe do odszumienia, nie wiem, ale nie jestem fanem kolejnego etapu postprocesingu.
Ja bardzo chciałem kupić D300, ale niestety póki co, nie przekunuje mnie jakość zdjęć, które z niego uzyskałem ja, czy znalazłem na sieci. Możliwe, że się skuszę ze względu na wyższe używalne ISO, bo z tego co zauważyłem (w D300) 1000 ISO jest tą górną akceptowalną przeze mnie granicą, podczas gdy w D80 jest to ok 500 kiedy zaczyna on tracić szczegóły, a cienie robią się coraz gorsze. 500 ISO różnicy to sporo, więc możliwe, że pogodzę się z gorszym obrazem, na rzecz plamiastej gładkości, ale ze szczegółami i wiernymi barwami i wyśmienitą szybkostrzelną puszką. Natomiast wydają się mieć zdecydowanie dużo racji ci, którzy zostają przy D200. Oczywiście w zdjęciach publikowanych w wielkości akceptowalnej przez forum, znaczącej różnicy między praktycznie dowolnymi puszkami Nikona nie zauważymy.
I chyba o to chodzi nie. Robisz foty dajesz na papiur, ewentualnie pokazujesz na ekranie. Drobne korekcje kadru nie będą miały tu większego wpływu. Gorzej gdy po kadrowaniu zostaje 5% orginału, ale obawiam się że tu, to i nawet kamera wielkoformatowa nie dała by rady. Trza myśleć przed a nie po, to stara prawda i ma tak samo zastosowanie do digitali, jak i starszych technologi.
pozdrawiam Krzysiaczek
_________________
lasciate ogni speranza, voi ch'entrate
Swoja droga ciekawy sposob na testowanie obrazowania - wyciac i zostawic tylko cropa jako foteto juz faktycznie tylko Haski pozostaje do zakupu....
Skontaktuj się z nami