Dzięki. Najpierw goniłem do hotelu po tele, potem zasuwałem bliżej górki... nie do końca wyszło jak chciałem, ale kto idzie na spacer z 200-600![]()
Szukaj
Dzięki. Najpierw goniłem do hotelu po tele, potem zasuwałem bliżej górki... nie do końca wyszło jak chciałem, ale kto idzie na spacer z 200-600![]()
Używam naprzemiennie A7III lub A7RIII. Czasem celowo wybieram daną matrycę. Ale bywa, że jest mi wszystko jedno.
Oba aparaty są fizycznie takie same i oba mam IDENTYCZNIE skonfigurowane. I pod tym kątem Sony jest super.
Dla mnie 20-70 to ideał na takie fotografowanie "na szlaku". A przerabiałem już wiele rozwiązań. Taki dobór ogniskowych jest dla mnie po prostu najlepszy.
A7RII miałem równolegle z A7III i przeszkadzało mi, że jednak to nie to samo w obsłudze. No to dorwałem A7RIII.
Fajnie byłoby zamienić oba na A7V - ale dla mnie fotograficznie to lepiej nie będzie. A jednak trójki są stosunkowo małe i mi się to podoba.
430 fajne. Też próbuję te różne kable jakoś wkomponowywać w krajobraz... W wielu miejscach nie da się inaczej. Tutaj Ci się nieźle udało!
432.
433.
![]()
Tomek
| tohu wawohu |
Mnie jakoś specjalnie nie wadzi różne menu w a7IV i RII. W realu za często się w tym nie grzebie, przynajmniej w drugim/zapasowym/dodatkowym aparacie.
Też przez chwilę myślałem nad zmianą RII na RIII, ale chyba zdecyduję się kiedyś na zmianę moich dwóch puszek na V-tkę. Sporo jednak bawię się w fotografowanie przyrody, akcji, ptaków. Nowa pucha może coś wniesie, z drugiej strony w najbliższym czasie dwóch puszek raczej nie będę potrzebował.
Dolomity to niestety infrastruktura, która włazi w kadr (albo stety, jak się korzysta z kolejki i w parę minut znajduje w innym świecie).
Dla odmiany b&w
434.
![]()
Z Menu to masz rację - choć mam kilka pozycji w ulubione, które często odwiedzam - np. żeby była ta sama godzina (z powodu śladu GPS), jasność monitora/wizjera i kilka innych. W zasadzie poza moje menu się nie zapuszczam. No i to mam w obu identyczne. A w RII tego nie było.
To, z czego non stop korzystam, to układ przycisków, joy, korekta ekspozycji, podgląd, FN - dla mnie to jest już jakby przeźroczyste w czasie używania. Nie muszę się zastanawiać, który mam akurat aparat. Wszystko jest tam gdzie trzeba.
Jedyne, co naprawdę robi różnicę to wizjer - bo jednak widać, że Rka ma lepszy. No i ekran mam też ten nowszy w Rce.
434. Ale ciekawie to obrobiłeś. Jakby tam był goły lód...
Chinook. A w zasadzie dwa Chinooki.
435.
![]()
Tomek
| tohu wawohu |
Wszystkie foty z Dolomitów piękne i nie wiem, które lepsze ale kusicie ostro tymi kadrami. Ja się waham czy na wiosnę wybrać się w Dolomity czy do Toskanii.
434 to niezbyt oczywiste miejsce, wypatrzone nad budynkami i użyta ogniskowa 200 mm. Szczyt był przyprószony śniegiem, przez chwilę zaświeciło słońce punktowo między chmurami. Jak to w górach, niby nic ciekawego a jak się wypatrzy punkt i trafi moment, wychodzi zdjęcie, na którym już można zawiesić oko.
Pytanie z gatunku zadawanego dzieciom- "kogo kochasz bardziej, tatusia czy mamusię?"
To ja zaproponuję przejażdżkę po rejonie między Gardą a Iseo, Adamello i poniżej. Pustki, czasem jakaś farma, poza tym brak infrastruktury. Wąskie, kręte drogi, przejażdżka jest przyjemnością samą w sobie. Trudno dostępny i wiąż "nieodkryty" rejon, zresztą trochę takich miejsc jest we Włoszech.
Może nie tak spektakularny jak Dolomity i trudniej dostępny, ale zdecydowanie mniej zatłoczony nawet latem.
436.
437.
![]()
@poste Dzięki za sugestię, nad Gardą i nad Izeo byłem ale Adamello nie znałem. Rozważę i ten rejon chociaż w planach miałem dwa osobne wypady Toskania i Dolomity ale jak to zwykle bywa trzeba iść na kompromis bo druga połówka chce coś innego i dlatego zostaje mi tylko jeden wybór z powyższych.
436 i 437 to jaki rejon?
Ostatnio edytowane przez KadryZpodróży ; 30-12-2025 o 21:55
Chyba mnie zainspirowałeś, bo w Dolomitach już mi się kończą szlaki z feratami poniżej B...
W tym roku nie byłem w ani jednym instaspocie a wydaje mi się, że mam najfajniejsze zdjęcia. No ale trzeba się było nachodzić. Instaspoty są zazwyczaj 5 minut od parkingu.
A co do wiosny, to ja bym jechał do Toskanii. W Dolomitach dopiero około połowy czerwca otwierają się schroniska. A i śniegu potrafi być jeszcze sporo. Oczywiście zależy ile na wiosnę napada... Rok temu, pod koniec czerwca, na Piz Boe było jeszcze miejscami po kolana...
No i wtedy wszystko tam pięknie kwitnie...
O tak:
439.
Jesienią raczej tak:
440.
![]()
Tomek
| tohu wawohu |
Skontaktuj się z nami