Oj żebym nie musiał podawać ile tzw decydujących momentów z historii fotografii to ustawkiLiczę na to że na tym etapie już każdy z nas wie jak było a jeśli nie to warto poczytać, popatrzeć w przykłady stykówek,itp itd.
Street foto jest błędnie rozumiane też jako przede wszystkim przypadkowo złapane kadry. Ok tak bardzo często jest ale nie tylko. Szczególnie można to powiedzieć o portrecie ulicznym. Zdarza się często że zanim coś powstanie, jest rozmowa z przypadkową osobą, nie zawsze jest to portret "złapany" anonimowo z ukrycia![]()
O tym wszystkim mówi przecież Karol w tym filmie z pierwszego wpisu w tym wątku. Nie bez powodu wkleiłem go na początku. Nie bez powodu....
Jako przykład, piewsze to złapane przypadkowo, drugie to można powiedzieć ustawka po rozmowie.
226
![]()
227
- - - - kolejny post - - - - - -
To co napisałem, to chęć pokazania, że street foto portret uliczny, to nie tylko anonimowe polowania na przypadkowe kadry. To często też zdjęcia tak czy inaczej pozowane, gdzie wcześniej była jakaś rozmowa z fotografowaną osobą.
I te drugie są bardzo często lepsze niż pierwsze.
- - - - kolejny post - - - - - -
Street foto to taki twór, który wywodzi się z fotografii reportażowej, dokumentalnej. Ma być historią w jednej fotografii a nie np w pięciu. Zasady są podobne i dlatego jest to trudniejsze, niz krótki dokument/reportaż składający się z kilku zdjęć.
Z drugiej strony np fotografia modowa to bardzo często zdjęcia, takie czy inne, zrobione na ulicy. Rozumiem, że są przeciwnicy ze to jest jakiś tam "street foto". No jest czy się komuś to podoba czy nie, po prostu są robione w innej konwencji.
Nie mówię, że jest to typowy reportaż, bo nie jest.
Street foto to przede wszystkim repo "jednej fotografii", jak dla mnie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dam linka https://opolnocywparyzu.pl/pocalunek...bert-doisneau/
".... Siedząc w kawiarni, dostrzegł kilka stolików od niego, młodą, obejmującą się parę. Podszedł do niej i Zaproponował sesję zdjęciową. Zapłacił im wówczas 500 franków — dzisiejszy odpowiednik 1460 euro. Informacja o tym, że zdjęcie było pozowane, nie została jednak ujawniona i w latach 80. jedna z par stwierdziła, że rozpoznała się na zdjęciu i próbowała sądzić się z fotografem "
https://geniuszfotografii.pl/geniusz...dujacy-moment/
Zdjęć decydującego momemtu, a jednak pozowanych, jest wiele w historii fotografii. I są to dobre zdjęcia, czego nie można powiedzieć o zalewie dzisiejszej mody na przypadkowe zdjęcia street foto
Zachęcam do przedstawiania swoich zdjęć portretów ulicznych. Lepiej spierać co do idei "decydującego momentu" czy też co jest fotografią uliczną a co nie jest niż rozpisywać się na temat jakiegoś tam setnego obiektywu
Dyskusja i przedstawianie różnych spojrzeń to nauka która owocuje, rozwijamy się, uczymy nowych rzeczy albo odświeżamy co niby wiemy ale nie stosujemy.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami