Siostrzenica żony zaczęła interesować się fotografią i zaczyna zastanawiać się nad aparatem na start. Budżet ma mocno ograniczony i chciałbym jej polecić aparat o możliwie najlepszym stosunku możliwości do ceny.
Intuicyjnie pomyślałem o Sony, jako jednym z nielicznych producentów, którzy nie wyciągnęli lagi na mniejsze matryce. I Fuji, ale to już chyba zabawa powyżej entry level?
Aparat ma jak najmocniej ułatwiać życie, i nie przeszkadzać w robieniu zdjęć. Myślę, że na początku ergonomia będzie mieć mniejsze znaczenie, bo to jest dziewczyna intuicyjnie korzystająca z aparatu jak z komórki.
Ważne jest żeby dało się tanio kupić jakiś używany sprzęt. Budżetu nie znam, ale nie zakładam żeby przekraczał 2000zl. Ważna jest później optyka do dokupienia, tu znowu morze propozycji dla Sony wydaje się być spoko.
Coś mi świta z internetow, że A6400 cieszy się dobrą opinią. Ale czy rzeczywiście to najlepszy wybór? Czy jest jakiś mocno lepszy od Z50/30?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami