Dziękuję wszystkim za komentarze. Co do samych ujęć. Od kuchni wygląda to tak, że kilka godzin leżę na ziemi a zaraz obok mam trasę spacerową. Co drugi przechodzień podchodzi i zadaje mi pytanie w stylu: "Czy dobrze się czuję i czy ze mną wszystko w porządku..." Czasami zamienię parę słów głównie ze starszymi osobami (młodzież w ogóle nie interesuje się przyrodą). Co do "modeli" to takich maluchów u mnie w parku, w miejscu gdzie fotografuję, biega kilkanaście osobników
. Głównie pod rosłymi bukami gdzie w pocie czoła poszukują nasion tych drzew
. Mam już w głowie kilka pomysłów na kolejne wypady za tymi gryzoniami i na pewno się z wami nimi podzielę
. Mysz jest naprawdę małych rozmiarów i na pierwszym kadrze gryzoń podszedł na odległość ostrzenia obiektywu, w tym przypadku jest to 2,2m i nawet przy takiej odległości musiałem robić spory crop
. Maluchy są bardzo szybkie i długo w jednym miejscu nie potrafią wysiedzieć. Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że zajrzycie tutaj kiedy wpadną kolejne kadry
.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami