Szukaj
CHodzi o to że w takiej amatorskiej fotografii smartfonem masz od razu super przygotowane zdjęcie, musiałem się nagrzebać w RAW-ie żeby mieć efekt taki jaki miałem "od ręki" ze smartfona.
Z lewej Sony z prawej iPhone.
To jest trochę komiczne bo kupujesz aparat z obiektywem za powiedzmy kilkanaście tysięcy i kombnujesz z ustawieniami itd. a ze smartfona od razu pyk na luzie masz extra fotkę nie martwiąc się niczym tylko skupiasz się na właściwym kadrze (i to też jest zaleta).
Wiadomo technicznie słabsza jakość jeśli ktoś będzie szukał szczegółów z nosem w ekranie, oglądając zdjęcia 1:1 to coś znajdzie. Zresztą dużo przykładów jest w necie. np tutaj
Taka tam wieczorna refleksja.
Masz oczywiście dużo racji. W smartfonie ograniczeniem jest wielkość matrycy oraz optyka, nie zawsze da się to nadrobić oprogramowaniem. Różnica wychodzi przy powiększeniu obrazu. Chodzi dokładnie o to, że wielu użytkowników oczekuje podobnego efektu z aparatu. Lub inaczej, po co mu aparat za krocie "głupszy" od telefonu. Drugi obszar to działanie af, takie wykrywanie oka u ludzi czy zwierząt to jest dokładnie obszar AI. To się będzie rozwijać.
Pozostaje oczywiście cały obszar, powiedzmy artystycznego wyrazu, gdzie tego typu usprawnienia nie koniecznie są oczekiwane![]()
Ja tu widzę duże zagrożenie. Tylko patrzeć jak ta cała AI się zbuntuje i zacznie kasować epickie sweet focie z poziomu aparatu. Albo odmówi wyzwolenia spustu migawki przy popełnianiu 15113 wersji z cyklu gdyńska torpedownia o poranku.
Poważnie jesteś zadowolony ze zdjęć AI ze smartfona?
Wiadomo że są implementacje AI lepsze i gorsze, ale mi nie podobają się te efekty. Wygląda to nienaturalnie.
Wszystkie zdjęcia z mojego smartfona wyglądają tak samo. Niezależnie od intensywności zewnętrznego oświetlenia.
Widać uśrednianie kolorów i kontrastu kluczowych części obrazu jak niebo , roślinność czy woda.
I oczywiście aby dostąpić zaszczytu zostania betatesterem , trzeba uiścić nie wygórowaną opłatę.![]()
Osobiście mi się podobają te ze smartfona oglądając nawet na dużym ekranie (bez powiększania i liczenia pikselii wcale się tego nie wstydzę.
Panowie ważne pytanie chce zakupić Tamrona 28-75 używkę na gwarancji 5-letniej ale jak wyczytałem na stronie Tamrona ta 5- letnia gwarancja jest na pierwszego właściciela? cyt. "....Jesteście Państwo pierwszym użytkownikiem produktu (gwarancji nie wolno przekazywać)." i nawet jak dostanę dowód zakupu i dowód rejestracji to co będą mi dowód osobisty sprawdzać jak ewentualnie wyślę do naprawy?
Witam,
Chyba faktycznie tak jest - gwarancja przysługuje PIERWSZEMU właścicielowi szkła. W razie awarii jedyna opcja to taka, że pierwszy właściciel w razie potrzeby będzie się wykłócał o gwarancję... (jak się z Nim umówisz i się zgodzi...)
Od razu zaznaczam, że nie sprawdzałem, jak to działa (podobnie jak z jakąkolwiek inną gwarancją na sprzęt foto -chyba mam szczęście, że nówki działają mi perfect...).
pozdrowienia!
Nie pomoże sprzętu kupa, jak fotograf d...a...
Dzięki @ck_dezerter za szybką odpowiedź.
Kiedyś miałem właśnie taki na Pentaxie i też go rejestrowałem ale nie wchodziłem głębiej w temat.
Dzień dobry.
Dla porównania i przemyślenia, choć nie z branży, taka KIA, dając siedmioletnią gwarancję, daje ją na konkretny egzemplarz pojazdu, a nie na właściciela.
Marcinie, ja tym bardziej.
Mianowicie obawiam się, że już w niedalekiej przyszłości akty będziemy musieli fotografować analogowo, bo AI, zgodnie z zaimplementowanym już dawno kodeksem Haysa/Zuckerberga/Czarnka, będzie trwale blurować miejsca intymne modelek.
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Skontaktuj się z nami