Szukaj
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Aby podtrzymać wątek wyjaśnię.
Typowe światło dzienne to po prostu mieszanka "białego" skierowanego światła słonecznego i niebieskiej czaszy nieba. Wobec tego podrabiając to światło zastosuję lampę z parabolem z odległości powiedzmy 4-5 m. Drugim źródłem będzie światło odbite od blendy powieszonej nad planem. Na ten reflektor założę folię B3. Siła tego reflektora będzie tak dobrana aby nie wpływał na światła tylko na cienie. Te zrobią się niebieskawe. Teraz jeśli założę na reflektor folię B4,5 -6 i trochę go osłabię to uzyskam efekt bardzo słonecznego dnia z mocnym niebieskim niebem jaki zdarza się czasem w środku lata. Jeśli zaś zmienię folię na B 1,5 to będziemy mieli słabo zauważalny efekt typowy dla dni z dużym zapyleniem (czy zaparowaniem).
Wysokość położenia reflektora względem planu (czyli długość cieni) informuje nas o porze fotografowania. Jeśli założę na reflektor punktowy pomarańczową folię R1,5 - 3,0 a na wypełnienie B1,5 to uzyskam efekt zachodu słońca. Wschód zrobię podobnie ale wtedy dam żółtą typową folię (10%Y) na punktowy.
Teraz efekt zieleni. Tutaj dam światło główne jak zawsze, wypełnienie będzie zielone (20%G) i dołożę gobo. Za gobo posłuży garść zielska zerwana przed studiem.
Podrabianie światła dziennego jest proste bo to światło jest proste. W bonusie mamy dowolny kontrast oświetlenia co jest ważnym parametrem. Wielkość kontrastu może zależeć od upodobań fotografa a także właściwości matrycy. Np w czasach gdy cienie szumiały optymalniej było zmniejszyć kontrast tak aby nie było tam szumu a w obróbce przyciemnić ciemny ton. W ten sposób w 7 strefie było ładnie gładko a nie ziarniście.
Jak napisałem odtwarzanie światła dziennego jest dość łatwe i dopiero wstępem do porządnego świecenia. Sztuką jest zrobić światło wyglądające lekko i naturalnie ale z 5-6 reflektorów. Mówię tu oczywiście o sytuacji gdy każdy z nich jest niezbędny. Nawiasem mówiąc postulat naturalności w sytuacji gdy w galeriach handlowych mamy setki punktów świecących a architektura w nocy świecona jest bardzo kreatywnie i punktowo nie wytrzymuje krytyki. Jak ktoś o tym mówi (tzn. o świetle dziennym) to przeważnie odbieram to jako brak elementarnych umiejętności w zakresie świecenia. Ale jak powiedziałem przy znakomitej stylizacji w kulinariach niekoniecznie będzie to zauważone.
Pozdro
Wiesiek
Ostatnio edytowane przez Pilej ; 12-11-2020 o 00:55
A dlaczego nie wystarczy sama blenda odbijająca światło modelujące? Czy jest wtedy za słaba "moc świecenia" blendy ?
Jeśli chcecie to zapraszam do obejrzenia paru moich fot kulinarnych (pochodzą z prawie 400 stronicowej publikacji omawiających produkcję, regiony, imprezy, lokale i kucharzy). Nie mam pewnie nawet w 10% takich doświadczeń ani praktyki jak Piotr w tej specyficznej dziedzinie ale zrobiłem to całkowicie po swojemu. Od strony designerskiej i w zasadzie w całkowitej opozycji do tego co widziałem wtedy z tej branży. Czyli bez ram i przekątnych, ostro, bez dodatkowej stylizacji. Kontrastowo. I jako jedną z trzech równoległych narracji będącej kontrapunktem dla tradycyjnego albumowego układu.
http://polandtravel.info/jurewicz/sm...go-slaska-cz2/
Pozdro
Wiesiek
- - - - kolejny post - - - - - -
Bo światło modelujące ma być tam gdzie ma być a wypełniające też tam gdzie ma być. Próbuję sobie to wyobrazić zaproponowany przez Ciebie układ i... jakoś nie mogę.
Ale strategicznie rzecz biorąc łączenie funkcji jest bez sensu. Sporo o tym napisałem. Odszukaj i poczytaj.
W
Ostatnio edytowane przez Wujot ; 12-11-2020 o 01:42
Wtedy to oznacza chyba, że faktycznie ma bardzo dobry warsztat. Mnie się wydaje że jest jednak różnica w zdjęciach kulinarnych wystylizowanych na naturalne lub wręcz robionych w naturalnym środowisku jesli tak to można nazwać a kulinarnych produktowych czy reklamowych robionych w studiu.
Studyjne są tak mega nienaturalne, powiedziałbym idealne że aż bolą oczy, obecnie chyba jest trend taki aby od tej sztuczności odchodzić. Fotografia reklamowa, produktowa a fotografia kulinarna, wiem że różnice i granice sią słabo widoczne ale są.
Ostatnio edytowane przez cybulski ; 12-11-2020 o 12:19
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Skontaktuj się z nami