Jeśli kupisz nowy nie zawalaj go plikami bo szybciej padnie. Sam mam 2x 850evo 1TB, 850pro 250 i 830 128 wszystkie działają któryś rok bez problemu.
Szukaj
Jeśli kupisz nowy nie zawalaj go plikami bo szybciej padnie. Sam mam 2x 850evo 1TB, 850pro 250 i 830 128 wszystkie działają któryś rok bez problemu.
https://500px.com/Rafal_S Nikon FM2N
To po co mu nowy dysk, na którym nie będzie trzymał plików?
Ogólnie rzecz biorąc, przyjęło się, że powinno kupować się dyski o pamięciach MLC i SLC, bo są bardziej trwałe od tych na pamięciach TLC. Jest mnóstwo porównań w sieci, które pokazują, jak dyski radzą sobie podczas pracy, jakie mają prędkości i o ile zwalniają przy "zapchaniu" plikami. Pamiętaj również, że każdy producent podaje wartość, która obrazuje wytrzymałość dysku na ilość zapisanych na nim danych.
D4 | Nikkor 28 f1.8G | Tamron 70 - 200 f2.8 G2
A czy pisałem o pozostawieniu go pustym?
Te wszystkie porównania i testy można o kant (_._) potłuc. Gdy na dysku 250GB nagle zostaje 2GB i to na tych komórkach są zapisywane pliki tymczasowe może okazać się, że limit zapisów został bardzo szybko wyczerpany. Więcej miejsca pozwala na większe pole manewru i nie nadpisywanie tych samych komórek bez przerwy.
https://500px.com/Rafal_S Nikon FM2N
Od win10 nie ma takiego czegoś, a jak wybierzesz nazwijmy to normalny dysk to nie ma efektu zwalniania po zapełnieniu, oczywiście nadal są normalne zasady użytkowania dysków czyli zostawiamy minimum 10% miejsca niezapełnionego na dysku gdzie mamy zainstalowany system.
O co chodzi z tym "normalnym" dyskiem, przykładowo mamy bardzo dobre dyski crucial MX500 gdzie kostki są świetne i sterownik też, a tańszy model BX500 ma niby te same kostki ale już z selekcji jakości, do tego kiepski sterownik i tam przy zapełnieniu już koło 70% dysk spowalnia, do tego cichaczem kilka serii BX500 puszczono z kostkami QLC czyli na dzisiaj totalny śmieć.
https://500px.com/Rafal_S Nikon FM2N
https://500px.com/Rafal_S Nikon FM2N
Chodzi o stałe mielenie na tych samych sektorach, w win10 jest to dynamiczne bo system plików został dostosowany do niezajeżdżania ssd, więc zakładając że dysk na system jest zapchany to sporo plików jest lokowana po każdym uruchomieniu w różnych miejscach, nie zmienia to faktu że dysk systemowy powinien mieć te 10% wolnego miejsca ale nie mamy efektu "zajechania" jakiś komórek pamięci przez system.
Producent nic nie chowa, nawet w HDD były sektory "zarezerwowane" pod uzupełnianie bad sektorów, w SSD jest to ciut inne ponieważ jeśli pada nam jakaś komórka pamięci nand to staje się ona tylko do odczytu i jeśli jest wymagany zapis czy zmiana danych w tej komórce to staje się dopiero niedostępna, a efektem tego jest zmniejszanie się pojemności dysku i tyle.
https://500px.com/Rafal_S Nikon FM2N
Przez 4 lata w najcześciej używanym kompie w domu miałem evo 840 120gb. Jak się szybko okazało, wolnego miejsca było po 15GB a od rozpanoszenia się Win10 ok 8 do nawet 3GB wolnego miejsca. Oczywiście problemy z aktualizacjami itp. Sprawdziłem i przy wykorzystaniu jako systemowy z takim traktowaniem, przez 4 lata zapisano tylko 10.8TBW.
Skontaktuj się z nami