Jak to płakać się chce? Toż to prawie Wenecja, nawet słynny kolor - róż wenecki - bardzo podobny...

Ale rozumiem Twój nastrój, w Krakowie jeszcze parę lat temu podobny koloryt panował na zapleczu dworca głównego i okolic; jakieś zapyziałe i zapomniane przez boga i ludzi ledwo trzymające się kupy budynki, jakieś podejrzane magazyny i składowiska, jakieś puste hale świecące powybijanymi oknami, a wszystko to w jakimś takim szemranym klimacie...

I powiem Ci tak - wcale nie jestem pewien, czy wpuszczenie tam developerów, którzy zapełnili te tereny tzw. przestrzenią biurowo-magazynową, bezpłciową masą bez grama polotu czy finezji dało w efekcie coś dużo lepszego...

Co do zdjęć (w końcu forum fotograficzne a nei architektoniczne) - oba fajne, dla mnie z naciskiem na jedynkę.