Szukaj
Tam nie można zdjęć robić![]()
Tam to znaczy gdzie? Bo ja to pierwszy raz na oczy widzę i nie mam bladego pojęcia, co to za miejsce i dlaczego niby nie można robić tam zdjęć?
A samo zdjęcie fajne, chociaż pozostawia niedosyt, co jest u dołu (fragmencik) i co jest u góryAż się prosi o pionową panoramę
![]()
Nieco więcej: http://konradlesniak.pl/
E tam, nie można... Tabliczka wisi, że nie można, ale przecież to kościół - nikt kto płaci nie jest nam obcy!![]()
To objaw pychy i gigantomanii kościelnej, niedoszłe centrum pielgrzymkowe mające w planach przyjmować pątników z całej Europy... Budowla na obrzeżach Krakowa, konkretnie w dzielnicy Łagiewniki. Za życia JPII przygotowywana na centralne miejsce kultu papieża Polaka, obecnie świeci pustkami razem z całym przyległymi hektarami, licznymi domami pielgrzyma, wieżą widokową, jakimś klasztorem czy czymś takim i pozostałymi licznymi budynkami zaplecza.
Jak już mówiłem piętro wyżej - wisi tam dziesiątki tabliczek, ale kiedyś byłem, odczekałem aż ludzie będą wychodzić, wlazłem wtedy do środka i zrobiłem tam zdjęcia, mimo że lustro w takiej pustej hali kłapało dziesięciokrotnie głośniej. Cieć chyba gdzieś poszedł, bo jak się zjawił, to ja już właśnie wychodziłem.
Co do zdjęcia - jest bez ikry. Jest bure, ciemne i bez koloru. Ja dodatkowo mam pretensję o kadr, bo można zrobić interesującą drewnianą konstrukcję sufitu bez walących się ścian bocznych, no ale trzeba umieć specjalnie trzymać aparat.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Nieco więcej: http://konradlesniak.pl/
E nie, nie porównuj tego do Lichenia (widzę że jest uśmieszek, ale wyjaśnię dla przyszłych wizytantów by tak rzec, jeśli będą chcieli zajrzeć do krakowskaich Łagiewnik)...
Licheń porównałbym do wieśniaka, który do opery idzie w dresie, ponieważ wtedy dopiero należycie widać jego osiem grubych złotych łańcuchów na szyi i dlatego, że trzy paski na gaciach ma naszyte cekinami z litego złota, każdy o grubości nakrętki do sztangi na siłce. Słowem tępe epatowanie bogactwem na najniższym poziomie: złoto, marmury, jeszcze więcej złota i przepych w guście łukaszenkowskim.
Łagiewniki wchodzą poziom wyżej. To już nie chomąt w dresie, to gość, który do opery idzie w garniaku od armaniego i już wie, że należy się umyć przed wylaniem na się perfum. Siada taki w pierwszym rzędzie i już podczas uwertury bez skrępowania prowadzi głośne rozmowy przez najnowszego ajfona z diamentowymi inkrustacjami, rzucając stosowne dowcipasy. Słowem poziom wyżej, ale buta ta sama.
Sam kościół w Łagiewnikach ma przyzwoitą architekturę, oczywiście nei obeszło się bez zadęcia i momentami blichtru, ale widać, że ktoś - wbrew pozorom - starał się przemycić jakąś wizję. Bryła jak na kościół w mieście Krakowie jest dość odważna (choć jak na standarty światowe to ledwo się wychyla poza normalność), kampanila jest wyważona i w sumie nieźle koresponduje z bryłą główną (ma taras widokowy, niestety bez okien, czyli ewentualne fotografie przez szybę), wnętrze jak na warunki polskie uznałbym może nei za surowe, ale na pewno bez koturnowości.
Na pewno nie jest wyczyn architektoniczny na miarę europejską, ale jak na polskie warunki całkiem spokojnie można zobaczyć, jak ktoś jest zainteresowany fotografią architektury.
Za to tuż obok powstało coś tak tragicznie fatalnego, tak potwornie koślawy łukaszenkowy nowotwór pod szumna nazwą Centrum JPII 'Nie lękajcie się' (co za pompatyczna nazwa), że tego nie przykryje nawet najgęstszy krakowska smog... Przy tej z kolei budowli Licheń jawi się jako wzór cnót, szlachetnej lekkości i powabu.
Ej, coś czuję, że chyba zamiast opisywać budowlę dam po prostu jakieś zdjęćia w Architekturze...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
FuFu X100T
Było D90, D7000, D7100, D610 i wiaderko słoików
Moje tereny https://500px.com/sesio/galleries/gluszyca
Nieco więcej: http://konradlesniak.pl/
Skontaktuj się z nami