Wszystko mechaniczne. Oparte na silniczkach spalinowych!
Szukaj
Wszystko mechaniczne. Oparte na silniczkach spalinowych!
Ale dlaczego ten aparat miałby konkurować z lustrzankami, skoro jest bezlusterkowcem. Tylko dlatego, że wyszedł im wielki jak lustrzanka pro? Albo dlatego, że dział marketingu wymyślił sobie, że Leica have decided not to produce a direct competitor to the Sony A7? Ma wszystkie cechy bezlustra - oprócz niewielkich wymiarów i wagi![]()
N -> L -> S
Bo nawiązuje do pierwszej lustrzanki leikowej, bo ma rozmiar lustrzanek i jest - chyba - nastawiony na rynek pro (uszczelnienia, te sprawy). Przecież oni też nie są głupi do imentu, żeby wypuszczać duży aparat, "bo tak nam wyszło". I że w sumie to miała być kopia Sony, ale jakoś nam się rozrosła. Wiedzieli, jaki będzie rozmiar tej puszki zanim ją wyprodukowali. Stąd też nie porównywałbym tego sprzętu do Sony, a raczej właśnie do topowych lustrzanek. Ok, nie ma lustra, ale ma wizjer elektryczny, pokazujący to samo, co będzie w kadrze. Czyli w zasadzie funkcjonalnie jest jak lustrzanka, tylko bez kłapiącego lustra (co też pozwala uzasadniać brak stabilizacji w aparacie - w porównaniu do lustrzanek pewnie dłuższe czasy można trzymać).
Może to seria na zamówienie armii rosyjskiej, Miedwiediewa albo innego Putina ?
Bardziej interesująca jest dla mnie charakterystyka społeczna przyszłych nabywców. Temat warty opracowania socjologicznego![]()
Leica MP, 28/2, 35/2, 50/1.4, 75/2.8
No ale pomyśl sobie - na kij Ci w zasadzie to całe lustro w D4 czy innym 5d? Ono nic nie robi, tylko kłapie, miejsce zajmuje i powoduje, że jak robisz zdjęcie, to nic nie widzisz. I jakbyś zdemontował z tych topowych lustrzanek lustra, to by przecież nic nie straciły. I myślę, że Leica zamiast wypuszczać pełnoklatkową lustrzankę wypuściła pełnoklatkowy bezlusterkowy aparat, który pozycjonowany jest jako po prostu pucha do roboty. I ok, niech to się nazywa bezlusterkowiec. Ale mój mały Panasonic gx cośtam też jest bezlusterkowcem. I Fuji x100 też jest. Ale przyznasz, że to różne aparaty. Ta cała SL to ma być po prostu nowy standard na profesjonalnym rynku aparatów i tyle. Mocno byś się zdziwił, gdyby teraz Canon czy Nikon nowe 'lustrzanki' tłukli bez luster? Przecież to nie jest nic innego, jak tylko sposób patrzenia przez obiektyw.
Robota marketingowców Leiki nie poszła na marne
Mocno się nie zdziwię, jak Canikon zacznie kiedyś robić bezlusterkowce FF. Ale jak zrobią z tego wielkiego kloca i zaczną pleść, że z tego powodu jest to "nowy standard" i zupełnie coś innego niż Sony A7, to pomyślę, że ktoś znów próbuje mi wciskać kit![]()
N -> L -> S
Tego nie wiem - nie mam takiego bezlusterkowca. Mam panasonica z plastikowym obiektywem i mało mnie interesuje w nim cokolwiek poza guzikiem migawki.
Cooder - żadna robota marketingowcow. Wiem, że to trochę niefortunne określenie. Ale nie widzę powodu, żeby w przyszłości to, co robią teraz te wszystkie d800 i inne robiły takie aparaty, tylko bez zbędnych luster. O ile ludzie przyzwyczają się do elektronicznych wizjerów zamiast normalnych optycznych. Ale to chyba jednak nastąpi. No i niby czemu tego nie porównywać do lustrzanek, skoro nawet pierwsza leica sl 50 lat temu byla lustrzanką?
Jak dla mnie za duzy. Nie zmiesci sie do domki przy pasku. Ale...
Sa fotografowie, ktorzy lubia duze aparaty, naprawde.
W temacie porownania do lustrzanek kolega Franek ma racje. To nastepca lajkowej serii R.
Zakladajac, ze to naprawde szybka kamera, z dokladnym AF (z powodu konstrukcji problem z BF i FF odpada), z dobrym wizjerem (ktory daje wiecej korzysci niz lusterko), z dobrym focus-peakingiem, z niezawodnoscia (w instrukcji napisali, ze gwarancja to 2 lata albo 200000 klatek)... Potrafie sobie wyobrazic, ze to moze byc lepsze niz obecne lustrzanki.
A, ze wyglad? Wygladem sie zdjec nie robi. Ze cena? No ok. D1X czy D4s o jakies 20% tansze. Trudno. Ze szkla drogie? Owszem. Ale moze lepsze? Za to mozna podpiac do tego cokolwiek innego. Jesli focus-peaking wyrobi bedzie super. Ze Sony tansze? Zawsze byly tansze i drozsze apraty.
Rozumiem, ze mozna sie czepiac - wlacznik po zlej stronie (ciezko wlaczyc sprzet jedna reka), wizjer odstaje (latwo zawadzac w torbie), moze jeszcze kilka rzeczy wyjdzie w praniu, ale oceniac sprzet na papierze? Moim zdaniem jedyny problem jaki ma lajka to pewne grono jej uzytkownikow i wzniosla atmosfera w polskich salonach sprzedazy. Moze stad te specyficzne podejscie do tego sprzetu?
Skontaktuj się z nami