Oglądnąłem jej zdjęcia i do moich zastosowań rzeczywiście dużo za duża. Chyba dozbieram do hassa. Nigdy nie pracowałem z zewnętrznym światłomierzem. Z czym to się je i jaki kupić? Jaka powiększalnikowa 80? Mam dursta m600.
Szukaj
Oglądnąłem jej zdjęcia i do moich zastosowań rzeczywiście dużo za duża. Chyba dozbieram do hassa. Nigdy nie pracowałem z zewnętrznym światłomierzem. Z czym to się je i jaki kupić? Jaka powiększalnikowa 80? Mam dursta m600.
nie znam obecnych cen, nie wiem jaka kasa dysponujesz.
ale jesli mialbym ci cos kompleksowo doradzic, i jesli chcesz miec modulowa lustrzanke srednioformatowa to polecilbym ci system mamiya 645 .
To może od początku.
Lekkie i małe są TLRy 6x6 i dalmierze. Tylko że dalmierze są drogie. Wyjątkiem są wspomniane przeze mnie różnej maści Fuji 645.
W formacie 6x7 może być albo drogo, albo ciężko i wielkogabarytowo.
Więc może 645? Na przykład taka Bronka ETRS jest zacnym sprzętem. I ma wymienne dupki, i ma horyzontalną orientację kadru (w przeciwieństwie do dalmierzowych 645).
Z 6x4,5 bardziej przemawia do mnie mamyia 645, jednak wolałbym 6x6. Ten rollei odpada - droższy od hass'a. Z TLR'em nigdy nie pracowałem. Żadnego nawet na oczy nie widziałem. Boje się efektu paralaksy, czy jak mu tam.
Jak pracowałeś z czymkolwiek co nie jest lustrzanką jednoobiektywową, to na TLRze będziesz miał (mniej więcej, bo przecież nei z dokłądnością do promila) ten sam stopień paralaksy. Obawy przed paralaksą to mnie więcej takie obawy, jak przed celownikiem w Leice - i tym i tym nie zrobisz makro bez wydziwiania, a w reszcie sytuacji na ogniskowych tzw. normalnych paralaksa jest pomijalna.
Główna przewaga SLRa nad TLRem jest taka, że jest znacznie szerszy zakres ogniskowych, za to TLRy są lekkie pomimo formatu 6x6 i optycznie sporej wielkości pudła. W dodatku większość przyzwoitych TLRów ma tzw. celownik sportowy, czyli dziurę w klapach kominka, pozwalających kadrować nie patrząc w dół na matówkę, tylko podnosząc do oka jak zwykłą lunetkę, tylko ze zamiast lunetki jest ramka wycięta w ścianach kominka.
Targanei w góry haslla ja bym uznał za niepotrzebne przeciążanie niewarte zachodu, przyzwoity TLR byłby aż nadto, ale co kto lubi. W końcu to ma być też zabawa.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Za to w TLR robi sie problem z optyką. Standard OK. Ale jak chce się czegos szerokiego albo tele to nagle ... dostepnosc nasadek czy obiektywow wymiennych jest słaba. Bardzo słaba.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Wolałbym raczej SLR. Góry to tylko przykład. Tak naprawdę chodziło o mobilność. Aparat będzie wykorzystywany do wielu rzeczy-od domowego studia, poprzez portrety i krajobrazy, na makro kończąc. Nie znajdę chyba sensownej alternatywy dla tego hassla. Trudno będę musiał jeszcze trochę pooszczędzać. Powtarzam więc moje pytanie o powiększalnikową 80 i światłomierz. Jeśli chciałbym się całkiem uanalogowić to polaroidowa dupka jest dobra do sprawdzenia jak układa się światło błyskowe?
Sam mam szeroką i tele, więc znowu nie tak bardzo słaba. Ale oczywiście - jak też wspominałem - szeroka gama, jak w wypadku SLRów to to nie jest.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie wiem w takim razie skąd mi się wzięło o tych górach. Jak ma być makro, to z definicji odpada wszystko poza SLRem (albo szukanie gdzieś antycznych obejść, jak kiedyś do Leiki), więc teraz tylko zostaje Ci wybór modelu.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Właśnie... Z 6x6 nie znalazłem nic sensownego poza hasslem. Mamyia RZ67, jest ogromna no i musiał bym kupić nowy powiększalnik. Mamyia 647 jest fajna... wersja PRO jest bardzo fajna. Tylko nie przemawia do mnie 6x4.5. Zresztą wolałbym mieć jak najbardziej mechanicznego analoga. Ostatnio oglądam kwadraty i coraz bardziej mi się podobają.
Skontaktuj się z nami