Szukaj
Lubię zmiany i możliwościTym bardziej jak sobie człowiek zdaje sprawę że w cenie jednego nowego szkła FE można mieć cały plecak całkiem przyzwoitych optycznie szkiełek...
Myślałem nad jakimś uproszczeniem życia zoomem ale to nie do końca uproszczenie, jak ktoś zakosztował stałek to potem ciężko z nich zrezygnować, zoom mógłby być dla mnie pewnie bardziej dodatkiem. Zresztą po porównaniu chociażby tych 50tek widać jak się różnie zachowują i to przymknięte do optymalnej wartości gdzie mogło by się zdawać że każde szkło będzie prawie takie samo... A jest jeszcze tyle innych ich właściwości... A i tak zostawiłem tylko te kilka 50tek, miałem sporo więcej ale te są dla mnie wyjątkowe. Pewnie jak bym miał fe55 to i tak bym zostawił ze 2 manualne 50tki
Zresztą spróbuję je jeszcze docisnąć w bardziej kontrastowych warunkach i bez słońca w kadrze. Taki plenerowy zestaw 15+28+50/55+100mm powinien się fajnie sprawdzać. A spróbuję jeszcze wycisnąć coś więcej ze 135tki, manualnie wyostrzyć (z adapterem już może występować FF/BF). Albo dokupić nawet kolejną 50tkę na A jak i tak miałbym nosić LAEA do 100/135mm. Są fajne 50/1.4 czy makrowe 50/2.8 (i chyba też f3.5).
No i myślałem też nad jakimś zoomem na LAEA do parytetu z 15+28mm typu 35-70/4 czy 35-105/3.5-4.5 albo jak by mógł zastąpić fe28 to jakieś 24-50, 28-105 czy 28-75/2.8. Ale to wymaga przemyślenia a potem testów i praktyki czy warto zostawiać w zestawieniu z chociażby podstawowym fe28-70 bo to mimo wszystko jednak nowoczesne szkło choć kit. Pod światło może się zachowywać lepiej od każdego z tych starszych, do tego jest stabilizowane co może dać 2 działki w gorszych warunkach (a kolejne z 1/3-1/2 działki zjada LAEA), uszczelniane i relatywnie lekkie i nieduże (do każdego z tamtych trzeba dodać LAEA...). Natomiast kosztuje najwięcej z tego zestawienia, część z tych zoomów można dorwać nawet za 200-300zł, a jakość kit może potrafi dać podobną... No i takie to przemyślenia... A do tego wkrada się myśl o olaniu tych zoomów i kupieniu tele zaczynającemu się od 70-100mm (też można wyrywać przyzwoite za 200-500zł).
Optymalnym wyborem jakościowym i użytecznym byłby pewnie fe24-70/4 ale to ok. 3000zł za używkę... A wg obecnych potrzeb potrzebuję zoom raczej jako szkło uzupełniające niż na co dzień i taka inwestycja wydaje mi się w tym świetle nieracjonalna. Natomiast też kwestia że może i warte ryzyka, może by coś przemeblowało i stało się szkłem na wszelkie wycieczki zamiast stałek? Niby przechodziłem już tę drogę na apsc mając 16-80 zrezygnowałem z niego kosztem 11-18+100-200.
Albo pojechać po bandzie i pójść przetartą drogą 24-240Tylko boję się tego co mi w głowie siedzi, że nawet jak jakość będzie wystarczająca to będę czuł jakieś wewnętrzne 'ble' i niedosyt związany z użyciem tego szkła zamiast innego...
No i może wydadzą niebawem jakieś przyzwoite cenowo fe24-105? Ta myśl mnie też chwilowo powstrzymuje przed poważniejszymi decyzjami sprzętowymi.
Swoją drogą takie spisane rozterki pozwalają uporządkować myśli i podejmować decyzjeChyba mi się zarysowuje pewien plan...
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
fajna zabawa szkłami nie jest zła .. ja się rozpraszałem zbyt bardzo mając taki wybór .. teraz ograniczam się do 2 obiektywów - 28 i 35 ogarniam je ..
Mnie tylko możliwość wymiany obiektywów zmusiła do zmiany kompakta na (onegdaj) lustrzankę. Chciałem mieć możliwości, móc zrobić każdy rodzaj zdjęciaInaczej po co mi coś więcej niż kompakt?
Inna sprawa że okazało się że to głębsze bagno niż mi się wydawałoZafascynowały mnie możliwości obiektywów. Ale cieszę się że ta fascynacja się utrzymuje, nie wiem czemu ale poznawanie nowych czy odkrywanie starych szkieł na nowo sprawia mi ogromną przyjemność. Tak jak ostatnio się okazało że jupiter 85/2 bardzo mi przypasował przy badylach. Bardziej niż makrówka minolty AF 100/2.8... To wymuszone manualne ostrzenie pozwala spędzić więcej czasu nad tematem, przemyśleć kadr. AF czasem rozleniwia. Ale czasem jest niezastąpiony.
Pewnie mógłbym się ograniczyć (jak wielu profesjonalistów zaleca) np. do jednej dziedziny fotografii. Ale znam siebie. Jak teraz 'zajmuję się wszystkim' to np. badyle pstrykam z 10 razy do roku, a w międzyczasie całą masę innych rzeczy. Jak bym robił tylko badyle to pstrykałbym je... 10 razy do roku. Nie zrobiłbym innych zdjęć ani nie zwiększyłbym ilości zdjęć 'przewodnich' bo po prostu mnie nudzi robienie czegoś za często. Czy to uczyniłoby mnie lepszym fotografem? W czasie 'odpoczynku' od danej dziedziny zajmuję się inną. Czekam aż ochota (potrzeba) powróci. Ona w tworzeniu jest najważniejszaA przerwy w danej dziedzinie odrywają od rutyny.
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
Da się? Da się. Bez spiny, wymuszonego silenia się na cokolwiek. Masz plusa.
+
Ja zauważam pewną prawidłowość w doborze ogniskowych. Wychodzi jakoś tak, że właściwa ogniskowa jest zależna od wieku. Czyli - jak masz 9 lat, to jarają Cię takie wynalazki typu rybie oko 9mm. Potem wiadomo, szkoła, egzaminy, matura itd. Mało czasu na zdjęcia. Jak już masz koło 20tki, to zachwycasz się szerokimi kadrami na 21mm. Potem trochę czytasz, trochę się dowiadujesz i przychodzą reporterskie ogniskowe 24 - 28. Lata lecą, jak już jesteś za stary na Heroda, jak Woytek, to robisz 50tką (opcjonalnie, w powiązaniu z kryzysem wieku średniego, zamiast kupować czerwony kabriolet, kupujesz noctiluxa albo inną egzotykę w tym podobie). A jak masz lat 90, to kupujesz średni format i powolutku sobie pykasz 90tka na średnim.
Zgodnie z tą prawidłowością, 28 profilaktycznie zamieniłem na 35. Będę miał trochę czasu, żeby ją opanować, zanim przejdę na 40mm.
![]()
Ostatnio edytowane przez Franek_ ; 02-10-2015 o 09:27
bardzo mi się to podoba, kilkadziesiąt lat na emeryturze, średni format, brak pospiechu - o to, to![]()
A chciałem sobie właśnie 105-kę sprawić, ale teraz to już nie wiem...![]()
N -> L -> S
Maćku, jak stopiątkę, to taką:
Bo inaczej, to geriatryk.
![]()
Skontaktuj się z nami