Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11
  1. #1

    Domyślnie Sigma 17-50 dziwny problem

    Kilka miesięcy temu do swojego D90 dokupiłem sigmę 17-50. Przez ten czas zdążyłem zrobić już setki zdjęć. Jestem z niego bardzo zadowolony.

    Dziś jednak pojawił się bardzo nietypowy problem. Robiłem zdjęcia seriami i nagle obraz w wizjerze zaczął robić się coraz ciemniejszy. Każde kolejne zdjęcie było coraz ciemniejsze. Musiałem coraz bardziej wydłużać czas otwarcia migawki. Po chwili wszystko wracało do normy i nagle zdjęcia robiły się bardzo prześwietlone.

    Podsumowując - robię serię przy czasie 1/400 F/3.5 ISO 200, każde kolejne zdjęcie jest coraz ciemniejsze. Zmieniam czas na 1/60 - teraz jest ok. Ale po chwili przy tych ustawieniach zdjęcie jest z kolei bardzo mocno prześwietlone. Więc wracam do czas 1/400 i jest ok.

    Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało. Dodam, że zdjęcia były robione na dworze przy pochmurnej pogodzie. Warunki były zmienne ale nie na tyle by w ciągu kilku sekund (zdjęcia sumę) robiło się ciemno na zdjęciach. Przy czym problem pojawiał się co kilka minut.

    Czy ktoś z was spotkał się z podobnym problemem? A może to wina aparatu? Niestety nie miałem czasu zmienić obiektywu. Zmieniłem jedynie baterię na całkowicie naładowaną, ale problem pozostał...

  2. #2

    Domyślnie

    Oznacza to prawdopodobnie usterkę przesłony. Zamyka się ona tylko w momencie robienia zdjęcia więc patrząc przez wizjer zawsze powinno być jasno. Możliwe że naciskasz przez pomyłkę podgląd głebi ostrości ( wtedy przymyka się przed zrobieniem fotki).

  3. #3

    Domyślnie

    Podglądu ostrości nie używam w ogóle, bo łatwiej głębię sprawdzić robiąc zdjęcie.

    Czyli myślisz, że przysłona sama by się przysłaniała? Tyle, że w ustawieniach cały czas widnieje ta sama wartość przysłony, a obraz ciemnieje...

    Wysłane z mojego XT1032 przy użyciu Tapatalka

  4. #4

    Domyślnie

    Mialem to samo. Usterka przyslony.
    Obiektyw mial miesiac. Serwis Sigmy zrobil to na gwarancji.

    U mnie pomagalo odpiecie i przypiecie znowu obiektywu. Pierwsze zdjecie bylo dobre, nastepne juz nie.
    Ostatnio edytowane przez myrele ; 20-07-2015 o 14:04

  5. #5

    Domyślnie

    Wartość jaką wyświetla aparat nie ma nic wspólnego z rzeczywistą pozycja przesłony.
    Jak coś ją blokuje to może nie otwierać się poprawnie. Z drugiej strony, to aparat otwiera przesłonę, a popychacza jest dość silny, więc również dobrze może to być problem popychacza przesłony.
    Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
    Nikon
    D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1

  6. #6

    Domyślnie

    Mi jeszcze przychodzi jedna myśl - najpierw ciemno, potem jasno i spowotem taka zabawa.. Czyżby przez przypadek bracketing "się aktywował" ?
    czasami takie najgłupsze błędy się zdarzają
    ---------
    Pozdarwiam,
    kolekcjoner słoików

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mskowronski Zobacz posta
    Dziś jednak pojawił się bardzo nietypowy problem. Robiłem zdjęcia seriami i nagle obraz w wizjerze zaczął robić się coraz ciemniejszy. Każde kolejne zdjęcie było coraz ciemniejsze. Musiałem coraz bardziej wydłużać czas otwarcia migawki. Po chwili wszystko wracało do normy i nagle zdjęcia robiły się bardzo prześwietlone.
    Cytat Zamieszczone przez boeing Zobacz posta
    Mi jeszcze przychodzi jedna myśl - najpierw ciemno, potem jasno i spowotem taka zabawa.. Czyżby przez przypadek bracketing "się aktywował" ?
    czasami takie najgłupsze błędy się zdarzają
    Bracketing nie ma żadnego wpływu na wizjer. Przysłona przymyka się tylko podczas robienia zdjęć. To ewidentnie uszkodzenia obiektywu lub body.
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  8. #8

    Domyślnie

    To na pewno nie był bracketing. Myślę, że to uszkodzenie przysłony. Jednak od tamtego czasu już mi się to nie zdarzyło.

    Ale pojawił się inny problem - na długich czasach każde zdjęcie poruszone. Czy to może być wina włączonej stabilizacji w obiektywie?

    Wysłane z mojego XT1032 przy użyciu Tapatalka

  9. #9

    Domyślnie

    Raczej wadliwa praca stabilizacji. Bo chyba właśnie na długich czasach się ją stosuje. Chyba, że mowa o czasach ze statywu, wtedy stabilizację należy wyłączyć.
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  10. #10

    Domyślnie

    Wszystko zależy od podejścia producenta sprzętu. Generalnie TOP ma rację pisząc o wyłączeniu stabilizacji na czasach rzędu sekund i wyższych, ale w przypadku zapomnienia o tym jedni producenci dodają opcję gdzie automatyka nie aktywuje stabilizacji w przypadku braku informacji o drganiach, u innych natomiast włączenie ręczne tej funkcji jest równoznaczne z permanentnym działaniem układu, niezależnie od sytuacji.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •