Szukaj
Kadr, klimat, narracja, surrealizm i swoista trójwymiarowość tego zdjęcia trafiają we mnie jak w Borysa Niemcowa. Trochę kojarzy mi się z Robertem Doisneau, trochę z Jacquiesem Lartigue. Czy nawiązanie do tego nurtu moralnego niepokoju fotografii francuskiej lat '60 zamierzone? Czy taki komentarz lepszy?
Oczywiście, że lepszy, bo jest zrozumiały i coś wyjaśnia, w przeciwieństwie do poprzedniego.
A czy zamierzone nawiązanie? Nie wiem, ale jakoś tak się składa, że na ścianie wisi francuskie dzieło z 1968...
Dziękuję.
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
DOBRE !
(moze jestem nienormalny ale najbardziej podoba mi się cień po prawej w jakiejś dziwnej konfrontacji do postaci uciekającej i tych realnych otwartych drzwi. - bez tego cienia byłoby "tak sobie")
Dziękuję.
Cień mogłem wykadrować, co więcej, chyba większość oglądających uważałaby, że wręcz to obligatoryjne.
Mam jeszcze 2 ujęcia, normalniejsze, z ludźmi w kadrze... i żadne mi się nie podoba. Ale ja też jestem nienormalny.
Dokładnie tak!
W dodatku już wtedy był zakaz fotografowania i pracownica galerii zwróciła mi uwagę...
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
ciągle mam wrażenie, że to fotografia odbicia w lustrze zawieszonym na ścianie, które potęgują ślady kul i pęknięcia.
NO SMOKING. KOMBINEZON ONLY.
Skontaktuj się z nami