Jeździłem dzisiaj troszkę i szukałem dobrego miejsca żeby wreszcie spróbować sił przy fotografowaniu samochodu, bo czeka mnie fotografowanie kumpla wozidła. Wynalazłem taką miejscówkę i się zaczęło pstrykanie. Jednak myśleć o wszystkim to jest sztuka... 30% zdjęć odpadło że względu na to że fotografowałem z góry lub z dołu i wyszły karykatury samochodu, kolejne 30% poleciało ze względu na zbyt szeroki kąt i małą odległość od fotografowanego obiektu, co również skutkowało śmiesznymi proporcjami. Z tego wszystkiego odrzuciłem jeszcze te z bałaganem w kadrze i zostało mi coś takiego. Kolor samochodu średnio moim zdaniem współgra z resztą i uważam że to kolorystyczna sraczka, ale obiekt docelowy będzie w granatowym kolorze, no i nie będzie poobijany jak ten złomAle potraktujmy to jako auto treningowe. Nie mam niestety filtra polaryzacyjnego, ale chmurki lekko przysłaniały światło, więc z odbiciami poszło nieco lepiej. Po za tym chyba wreszcie nauczyłem się poprawnie ustawiać / blokować ekspozycję i już nie miałem takich kłopotów z obróbką jak przy innych zdjęciach. Rzucam na pożarcie, no i konstruktywna krytyka i rady w świetle zbliżającej się sesji mile widziane. Oryginalny rozmiar po kliknięciu na foto. No to siup!
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami