Kupiłem DJI Phantom 2 z głowicą Gimball Zenmuse H3 2D:
Dzień pierwszy:
Po przykręceniu śmigieł i przeczytaniu instrukcji pomyslalem, ze fajnie jest wyprobować sprzet. Nie wierzylem w to co zrobilem. Opalilem helikopter w pokoju, zamiast isc na swieze powietrze. Skoczylo sie na polamanym skrzydle i poprzecinanym palcu. Jak helikopter zaczal leciec na krzeslo, probowalem go zlapac rekami. Tak, nagroda Darwina dla mnie. Alez to sie szybko kreci. A jak skore przecina. Jak noz! Po awaryjnym wylaczeniu sprzetu pomyslalem sobie, ze moze warto zalozyc jednak te oslony na smigla, ktore dokupilem... Wieczorem okazalo sie, ze sterowanie jest banalnie proste. A jaki szybki i zwrotny jest! Moze jutro zaloze glowice, a pozniej GoPro gdy juz naucze sie latac. Martwi mnie tylko jedno. GP lata w tym bez oslony. Jak "dobrze" zanurkuje to strace sprzet za ok. 7 kzl.
Poza tym, kupilem walizkę za 700 stow. Szkoda, ze sie w nim helikoptem ze smiglami nie miesci. Ale sie w****...
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami