@Biegly, szkoda ze nie widziałeś mnie jak zobaczyłam ta Kozice. Zaczelam biec po dosc ubitym sliskim sniegu, to była przełęcz wiec wiało tak ze ledwo się na nogach trzymałam. Odpychajac się kijkami szybko zblizylam się do Kozicy. Stwierdzilam ze dalej nie biegnę bo mi ucieknie. Tele bylo w plecaku wiec szybko trzeba było je wydostac. Rzucilam się na kolana i modlilam się tylko żeby nie zeszła. Udało się. Kozica pozwoliła mi dosłownie na zrobienie 3 zdjęć po czym sobie poszła


Ps: Bardzo dziękuję za pozytywne opinie. Jestem zaskoczona tak miłym odzewem

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka