Tez mnie dopadlo zaskoczenie.. Ale stwierdzilem, że zaplace ten ogromny koszt 2$ za miesiąc.. Jedno piwo w barze mniej.. O nie![]()
Szukaj
Tez mnie dopadlo zaskoczenie.. Ale stwierdzilem, że zaplace ten ogromny koszt 2$ za miesiąc.. Jedno piwo w barze mniej.. O nie![]()
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 14-02-2014 o 17:39 Powód: nie tapamy.
Lepiej zaplacic 20$ roczniezawsze to 4$ do przodu.
Chcialem teraz zaplacic i nie chce mi lyknac karty, a nie mam PayPal'a... pozniej sprobuje![]()
Za to flickr ma upiorny
Tak, jak pisałem, każda metoda ma plusy i minusy. Na własnym hostingu nie ma uploadera. W czystej postaci, należy użyć ftp, a żeby potem pokazać zdjęcie, stworzyć plik .html. Można też użyć jakiegoś CMS. Ale za to można publikować, co się chce. A spróbuj na IS pokazać akty?
Inną sprawą jest kwestia praw do zdjęć. Umieszczając je na serwisach fotograficznych, zwykle dajemy prawo do dowolnego korzystania z tych zdjęć. Nawet zdjęcia prywatne, mogą być użyte przez ten serwis. Oczywiście prawdopodobieństwo jest minimalne. O wiele częściej zdjęcie będzie ukradzione przez innego użytkownika. Ale na to już godzimy się publikując zdjęcie. Oczywiście nie mam na myśli formalnej zgody, tylko uświadomienie ryzyka.
Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.
było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II
moje pstryki, na fejsie, instagram
A ktoś wie co się stanie ze zdjęciami umieszczonymi wcześniej na darmowych kontach, bo chyba nie polecą w kosmos?
Edit: w FAQu piszą, że zdjęcia zostaną <<klik>>
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 14-02-2014 o 10:26
Najs, wbijam teraz na imidzszaka, a tu upload odblokowanyChyba musza zmienic programistow
bo nie widze na koncie, zeby mnie skasowali
Po drodze zalozylem PayPal'a, bo juz chcialem tak slac kase, ale na razie sie wstrzymam
![]()
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 14-02-2014 o 14:04 Powód: pis. ("sypialnii")
Skontaktuj się z nami