Wiesz... Niektórzy kupują sprzęt "z drugiej ręki" i wtedy w komplecie nie musi być zawarta instrukcja. Albo (w moim wypadku) aparat pochodzi np. z dystrybucji niemieckiej, a nie każdy płynnie mówi i czyta w tym języku. Pozostaje jedynie instrukcja ściągnięta w pdf-ie, a nie zawsze jest możliwość jej przeglądnięcia, albo (mój przypadek) jest to po prostu bardzo nieporęczne (żyją na tym świecie jeszcze ludzie, którzy wychowali się na książkach, a nie e-bookach). Myślę, że tego rodzaju teksty jak powyżej, są zbędne.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami