Na moje bleszczate oko sprawa wygląda tak. Ładny aparat z możliwością stosowania szkieł z bagnetem F. Nie jest ani pancerny jak FM2, ani szlachetny jak Lejki, ani zaawansowany technologicznie jak Sony 7 i 7R.
Jak się pokazały pierwsze spoty myślałem o nim. Ale nie ma nic, czego nie ma mój d600 (a nawet ma mniej - pikseli). Nie jest mniejszy (bądź chociaz porównywalny), nie ma AF od -4 EV z miliardem punktów, nie ma NICZEGO uzasadniającego zakup.
Więcej sentymentu czuję do Fuji X Pro 1 czy obecnie do Sony, który swoimi premierami wskazał na kilka lat kierunek rozwoju bezlusterkowców - dając im mega matrycę i wielkie możliwości.
Ale zapewne będzie grupa klientów na ten aparat, tak jak swoich nabywców znalazł nikon łan.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami