Na razie jedno na zachętę ,jak uporam się z obróbką dam więcej .Pozdrawiam
Szukaj
Na razie jedno na zachętę ,jak uporam się z obróbką dam więcej .Pozdrawiam
Fajny irokez
Kurczę zaryzykuję stwierdzenie, że ciachnąłbym ze 2 cm dołu i, jeśli w oryginalnym rawie jest miejsce, przekazałbym je górze![]()
pralka Siemens, żelazko Tefal, kuchenka Samsung, stolik najtańszy z ikei
Zawsze mi się podobają takie zdjęcia z wodą i rozrzuconymi włosami
Podpinam się do Kolegi wyżej: też bym przesunął kadr w górę nieco, bo ostatnie krople niemalże dotykają krawędzi kadru, a akcja "dzieję się w górę" bardziej![]()
Pozdrawiam/Best regards
Sławomir Borysowski
A mi dla odmiany prawie zawsze takie zdjęcia się nie podobają. Przecież młodzi nie mają prawa dobrze wyjść kiedy są cali mokrzy.
Czytam już kolejny raz, że "młodzi nie mają prawa dobrze wyjść kiedy są cali mokrzy" i zachodzę w głowę co autor ma na myśli. A kto ma prawo wyjść dobrze, jak jest mokry? Starzy? Rozwodnicy? Gniewosze Plamiste?
Dla mnie w każdych dziwacznych okolicznościach zdjęcia młodej pary wyglądają głupio. Powyższe to stadium ostateczne, gorzej już być nie może. Głupawo jest na dźwigu czy walcu, głupio w ruinach kościoła, w prosektorium. Ale wchodzenie w sukni lub garniturze za dwie czy trzy średnie krajowe do wody, to z mojego punktu widzenia szczyt głupoty, stąd odpychające są dla mnie takie pstryki jak powyższy. Kwintesencja kiczu- ciekawy pstrokaty obrazek stworzony dla wzbudzenia westchnień gawiedzi. Tylko niby która część młodej mogłaby wyjść lepiej, gdyby ta miała wspomniane wcześniej "prawo", tzn. gdyby nie była cała mokra?
Precyzuję moją wypowiedź - nikt nie wygląda korzystnie jak wychodzi z wody. Tym bardziej jak ma na sobie jeszcze makijaż. Mówiąc konkretnie o młodych w domyśle miałem, że takie zdjęcia "z wody" widuję tylko wśród ślubnych. Jedynie takie zdjęcie ma prawo jakoś wyglądać gdy sytuacja jest naturalna - wczasy nad wodą albo relacja z imprezy pływackiej. Młodzi odstrzeleni jak do ślubu wsadzeni do rzeki - m/z bez sensu. Ale to już tylko moje zdanie.
A ja myślę, że to kwestia gustu i chęci młodych. Jeśli chcą zdjęcia klasyczne - proszę bardzo, jesli ekstrawaganckie - nie ma sprawy. Powyższe zdjęcie pokazuje doskonały warsztat (bo tu się nie można przyczepić) i skoro młodzi chcieli coś takiego, to fotograf spisał się i na pewno będą zadowoleni.
D700 i D90 + kilka fajnych szkieł + dużo chęci do pracy
Jak stare przysłowie mówi "Klient nasz Pan" Wydaje mi się że wodne zdjęcia w plenerach ślubnych są najbardziej szalone (właśnie ze względu na: makijaż, suknia, garnitur...).
Co do zdjęcia to zastanawiają mnie dwie "krople" i czy przy takim zoomie doleciałyby do obiektywu żeby były tak rozmyte, czy też są to krople na samym obiektywie??
Nie ważne jest dłuto - ważna jest rzeźba.
Ja rowniez takich zdjec nie lubie, wychodzenie na nich to drugoplanowa sprawa, sam pomysl jest oderwany od rzeczywistosci, "co to ma do slubu ja sie zapytam?
Nie rozumie rowniez kolegi powyzej, ktory czesto odwoluje sie do szanowania sukienek slubnychZa szklo, do muzeum, gniewoszowi plamistemu
? Niech se pochasaja (do czyszczenia i tak trzeba oddac) i sprzedadza jak chca. Co niby sie dzieje z ta sukienka jak w wodzie jest? w praniu wiecej ja wytarmosi niz przy wejsciu do wody, nie przesadzaj.
To zdjecie nie jest extrawaganckie to jest kicz slubny w/g mnie.
Ostatnio edytowane przez SligoDarek ; 07-07-2013 o 01:01
Fejsbuk Darek Novak
Ja bym nie kombinował. Jest jak być powinno.
Fuji
Skontaktuj się z nami