Może w jukeju, ale w Polskich księgarniach co rusz są promocje. Zwykle książkę kupuję za cenę 10-15 PLNów, to dobrze ponad połowę taniej niż wydanie papierowe na paperbacku. Czasem nowości kupuję po ok 30 PLNów, ale to tylko kilka takich tytułów moich ulubionych autorów w roku. Czasem warto chwilę poczekać bo tydzień po premierze dany tytuł potrafi być o połowę taniej w promocji. Na niektórych autorów (np. King) promocje są co rusz. Czasem zdarza się, że premiera e-booka jest wcześniej niż wersji papierowej.
Możecie wierzyć lub nie, ale nie mam na czytniku żadnej książki z chomika czy innego lewego źródła.
To najczęstsze argumenty, moich znajomych, którzy nie mieli okazji skorzystać z możliwości czytania na czytniku.brak przewracania kartek, zapachu kurzu i farby drukarskiej, zakladek, notatek na marginesach ksiazkach.Ci co mieli taką okazję zwykle nie wracają do papieru. No chyba, że otoczka jest ważniejsza niż sama treść. Ja mam za bardzo jednak pragmatyczne podejście do książek. Jedyne czego się obawiałem, to czy będę potrafił czytać z ekranu. Okazuje się że e-ink się do tego tak genialnie nadaje, że wszystko inne jest bardzo daleko w tyle.
Czytam szybko, czytam dużo, jestem w stanie czytać w każdych warunkach.
Mam Kindle 4 i nie do końca jestem przekonany do czytników z podświetlaniem. Nie lubię jak mi coś po oczach świeci. Mam osobną lampkę, co oczywiście nie jest tak poręczne jak podświetlanie, ale było ona mi potrzebna raz. A całą zimę jeżdżę na ósmą rano do fabryki.
Dla mnie zakup czytnika był zakupem poprzedniego roku.
Też korzystałem z gwarancji Amazonu, nie mogłem wgrać nowszego firmware do czytnika. Po kilkunastu minutach na czacie helpdesku, dostałem informację, że wysłali do mnie nowy czytnik, a stary mam odesłać w ciągu miesiąca. Nowy był po półtorej doby u mnie.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami