Ostrość poprawiła się zdecydowanie. I widać to nawet na małym zdjęciu (oczywiście może to być przypadek, bo test pobieżny). Natomiast co do 3D, to ciężko po zmiennym kadrze i oświetleniu ocenić. Widać inną intensywność świateł. I teraz pytanie, czy to bardziej związane ze zmianą kąta, czy rzeczywiście zmieniło się trochę ich przetwarzanie w aparacie. Jeżeli światła będą ciut przygaszone, to efekt 3D może być jakby bardziej widoczny. Szczególnie przy portretach, w których to własnie światła i jasną skórę bardzo dokładnie się obrabia.
Pewnie za jakiś czas potwierdzą to być może (lub nie) fotografowie sportowi, robiący kontrastowe zdjęcia z daleka, na których widać ten efekt dość wyraźnie.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami