A ja powiem tak. Wszystko sie da, tylko bez marudzenia. Przedewszystkim nic na szybko i nic na kredyt. Najlepiej zaczac od fotoziutkowania ktore wszyscy tak bardzo krytykuja. Zbadac rynek, znalesc cos co sie sprzeda i dawac wiecej niz inni. Zbudowac zaplecze zaopatrzeniowe. Przygotowac odpowiedni wizerunek i co by sie nie dzialo zawsze sie usmiechac... Wyjsc do klienta. Chcesz robic sluby krec sie z ulotkami pod kosciolem, niech ludzie cie widza na zywo, nie tylko w necie i na fejsie... Chcesz pstrykac dzieci, cisnij na porodowke, laz po przeczkolach, rozdawaj ulotki z jakims zachecajacym zdjeciem... Niegdy na poczatku nie dawaj cennika. Ustal swoj cel w fotografii. Nie mysl ze twoje zdjecia ludzi zacheca, bez odpowiedniej historyjki to pstryki jak ich pelno. Poszukaj partnerow do wspolpracy, np do slubu potrzebny jest fryzjer, mua, salon slubny. Nawiedzaj takie miejsca i zostawiaj po sobie slad, zawsze pozytywny, nawet jak wiesz ze nic z tego miala nie bedziesz. Ludzie dowartosciowuja sie problemami innych wiec pokazywac tego nie wolno. Co do sprzetu to jest on zalerzny od umiejetnosci i wcale nie trza setek tysiecy zeby cos pokazac... Ostatnio obstrzelalem slub na 2 stalkach i klient zadowolony... Dokladnie to 50 i 85mm... Nie pacz na innych i nie sluchaj ich krytyki, rob swoje i kreuj wlasny styl, nie siedz przed kompem tylko wychodz i miej kontak z ludzmi. Zawsze miej przy sobie wizytowki. Nie bedz na chalna i nie staraj sie nic nikomu wciskac na sile. Nawet jak nie masz nic do roboty udawaj zarobiona po lokcie ale mow ze cos wykombinujesz zeby klienta wcisnac... Nie publikuj wszystkiego na raz, i rob tonw odpowiednich godzinach(fejs)... Dobieraj klientow tak zeby byli w stanie, i chcielo zaplacic. Nie trac czasu na cwaniaczkow, i filozofow, i ludzi ktorzy by chcieli ale nie moga... Zamiast tracic czas jak niektorzy na uzalanie sie nad swiatem zainwestuj go w nauke, creativelive polecam, live stream jest za free... To narazie chyba na tyle... Wszystko z wlasnego doswiadczenia...
Ps. Pamietaj ze czasami zeby robic to co sie chce trzeba porobic to co sie musi... Ja na sprzet i wiedze zarabiam tyrajac w fabryce...
Ps2. Nie wiem czy zauwarzyliscie ze w fotografi przestalo juz chodzic o zdjecia, a zaczelo o marketing, foty to tylko efekt uboczny. Ludzie nie chca juz placic za nazwisko, chca tylko miec zdjecia, a cywilizacja nauczyla ich chiec duzo i tanio... My musimy spowrotem nauczyc wartosci. Inzadne fizolofowolanie tu nie pomoze, jezeli nie ruszymy tylkow.
Skontaktuj się z nami