Właśnie przypomniało mi się, ilu w Polsce mieliśmy ekspertów lotniczych po katastrofie smoleńskiej, ilu znawców rajdowych po wypadku Kubicy, ilu profesjonalnych kucharzy po kolejnej edycji Magdy Gessler, ilu lekarzy po lekturach portali w stylu samosia.pl ... Tak samo, mam wrażenie, jest z fotografią, odkąd cyfraki są cenowo dostępne dla każdego. Skoro nie trzeba już starać się przy robieniu zdjęć, bo dysponujemy nie kliszą z 24 czy 36 klatkami, tylko można natrzepać zdjęc 1000, spośród których 24 na pewno uda się wybrać fajne, to za fotografa uważa się każdy.
Jak tylko założyłam działalność, to nikt nie dawał się przekonać, że co drugi miesiąc dokładam do interesu. Było w kółko "ty przecież masz firmę, to masz tyyyyle kasy"...
Szukaj





Skontaktuj się z nami