Szukaj
Bardzo fajny set.Konsekwentna obróbka, przyjemne kadry, wykorzystane światło.Jestem na Tak.
Sent from my Lumia 800 using Board Express
Flickr D600 + S14mm 2.8 + S35mm 1.4 + T90mm 2.8 + lampy
Ładne zdjęcia, ale...
Można odnieść wrażenie, że coraz mniej jest w tym wszystkim tego, co najważniejsze. Czyli ceremonii, kościoła, pokazania uczuć między dwojgiem ślubujących sobie ludzi. To nie jest przytyk w Twoją stronę tylko wynik obserwacji ostatnio panującego trendu. I akurat padło na Twój wątekWażniejsze są przygotowania, wizyta w salonie fryzjerskim, u kosmetyczki, zakładanie butów, sukien, stylowe dodatki, odbicia w lustrach, szybach samochodów itp. A to chyba nie tak powinno być.
Solidne. Na niektórych czarno-białych widać mocne wyciąganie.
Fajnie sie 4 i 5 zgraly...
FR - Nie wiem jak powinno być - i chyba mało kto wie. Kultura się zmienia i trendy też się zmieniają - wyraźnie. Postępuje laicyzacja społeczeństwa i na fotografii też się to odbije. W krajach zachodnioeuropejskich czy choćby w Czechach (mam świeże wiadomości od południowych sąsiadów) dawno wszystko zostało sprowadzone do ceremonii cywilnych i małych przyjęć dla najbliższych...A co do tego zlecenia - w kościele przywitało mnie przepiękne rusztowaniewrrr
dlaczego "Sahara" ??
Hotel Sahara. Ale tonacja, kolory i nazwa miejsca akcji jakoś tak mi się skleiły.
Robię sporo ślubów, właściwie to utrzymuję się z tego zajęcia. Nie wiem jak w innych miastach, ale moja wiocha i okoliczne wioski mają głęboko zakorzeniony strach przed osobą księdza. Serio. Nie wiem czy z tego powodu, ale pewnie po części tak, skutkuje to tym, że w 90% kościołów kiedy idę przed mszą (z uśmiechem na pysku!) wylegitymować się do zakrystii wita mnie wiązanka bluzg w moim kierunku. Słyszę tylko same negatywy, czego mi nie wolno i co mnie spotka jak złamię zakaz. Nawet na moje powitanie nie raczą odpowiedzieć. Serio, serio. Jaki jest efekt - w samym kościele robię bardzo mało zdjęć, wręcz "zachowawczo" podchodzę do tematu, bo widząc postawę księdza, który dla samego przykładu jego "potęgi" gotów jest mnie usunąć za klapanie lustra, wolę mieć zrobione tylko ujęcia z przysięgi i ze dwa - trzy z krzesełek, na których młodzi siedzą. Dodam, że siedzą i wyglądają jakby szli na skazanie. W domach przed wyjściem do kościoła słyszę tylko o tym, jak zły jest ksiądz, jak wszystkich wkurza bo to, bo tamto... Podsumowując - dobry nastrój panuje tylko przed i po kościele. A co jest przed? Fryzjerka właśnie. A co po? Zabawa. I plener. A na plenerach nie każdy chce mieć "oklepane" kadry z buziaczkiem zza krzaczka. No i masz efekt - to co napisałeś. A jednak przyczyna imho zupełnie inna...
A w temacie wątku - zdjęcia średnio mi leżą, nie mam konkretów, po prostu nie są "po mojemu"Jedynie 13-tka mi się widzi
![]()
przyjemne, nieprzekombinowane fotki
Skontaktuj się z nami