Ja z kolei nie miałem jeszcze problemów z mora na D800E![]()
Szukaj
Ja z kolei nie miałem jeszcze problemów z mora na D800E![]()
http://www.fotoplus.pl/aparaty-cyfro...i/Nikon/D-800/
jest dostępny od ręki i pewnie tak już będzie.
Pytanie które sobie zadaję , czy jest granica namnażania pikseli , przy premierze D700 chwalono rozsądną rozdzielczość i niskoszumiącą matrycę , D300 był reklamowany jako "wszystkomający" , to czego niedorobiono w D-800 dowiemy się przy premierze następcy , miałem D70 i jeszcze mam D200,D300 i od czterech lat D700 , uodporniłem się na nowinki sprzętowe , D700 po D300 to był przełom jeżeli będzie coś lepszego , pomyślę ale z tego co tu czytam o D800 to raczej sprzęt stacjonarny .
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez fotopstryk6x6 ; 28-06-2012 o 20:24 Powód: błąd ort
Paweł wiem co fotografuje , robota dla odnerwionych , osobiście preferuję tematykę "ludzką" ale jest "ale" czyli szum propagandowy jaki towarzyszy wszelkim premierom , D3X i jego sample firmowe w wykonaniu Franka Wartenberga
http://imaging.nikon.com/lineup/micr.../en/index.html
wykonane micro Nikorrem 60 mm , opisy jak mocno należy osadzić na statywie aparat by wykonać ostre zdjęcie , a tu na tej samej powierzchni 36 milionów się upycha , na chłopski rozum to tak jak z siatką ogrodzeniową im mniejsze oczko tym więcej drutu i mniej światła. Więc matryca drobna i odszumianie expeedem3 , pełna klatka to tylko dawny mały obrazek i raczej wielkość matrycy decyduje o jakości zdjęcia a nie rozdzielczość.
Co do D700 to wątpię by D800 lepiej spisywal się np w fotografii reportażowej i nie rozdzielczość jest decydującym parametrem , być może mamy sytuację podobną do zapisu dzwięku kiedy to płyta analogowa dostała alternatywę w postaci nietrzeszczącego CD , i tylko wąska rzesza audiofili delektuje się dźwiękiem najwyższej jakości reszcie wystarczają MP- trójki , może matryce grafenowe będą dalszym etapem rozwoju fotografii.
Pamiętam jak w latach 70-tych w miesięczniku Foto opisywano pierwszy aparat cyfrowy zapisujący obraz na dyskietce.
Ja fotografowałem Praktisixem , Kievem , Prakticami i Nikonami więc wykazuję średnią euforię w związku z nowym Nikonem , a sens zagęszczania matrycy i koszt tego zabiegu nadal budzą moją wątpliwość.
Bardzo chaotycznie skonstruowany Twój post i ciężko się odnieść…
Skoro wiesz co fotografuje Paweł, to nie powinieneś pisać, że to aparat „stacjonarny”.
Szum propagandowy pojawia się w momencie wchodzenia sprzętu na rynek, kiedy nie znamy jeszcze zdjęć z danego body. Są tylko dywagacje, cudowne opisy producenta gloryfikujące produkt i inne bzdury. Teraz D800 jakiś czas jest już na rynku i piszemy o stanie faktycznym, testując aparat i oceniając efekty jego pracy.
Nie zawsze wszystko działa, jak piszesz -- na chłopski rozum, dlatego polecam sprawdzenie na samplach np. DR, ilość szczegółu i szumy, jakie generuje matryca D800. Wcale jej nie przeszkadza fakt, że jest wypchana 36 mln pikseli. Dywagacje odstawmy na bok -- mamy realne przykłady.
No moment, moment… o reporterce nie było mowy. Napisałeś wcześniej, że D800 to wg Ciebie aparat „stacjonarny”, czyli jak rozumiem studio, ew. jakieś sesje pozowane w plenerze. Jedyną alternatywą dla tych tematów jest tylko reporterka? Eee… chyba nie.Jest masa innych dziedzin fotografii „niestacjonarnych” w których sprawdzi się D800 (głównie dzięki świetnemu AF, który stał się bardzo miłym zaskoczeniem), choć faktycznie wielkość matrycy może pozycjonować ten aparat jako body typowo studyjno-portretowe, czy też wykorzystywane w fotografii pejzażowej.
Jeśli chodzi o ilość pikseli… Wielokrotnie powtarzałem, że nie powinniśmy mierzyć wszystkiego swoją miarą i patrzeć tylko przez pryzmat własnych potrzeb i oczekiwań. To, że większości fotografujących na forum nie jest do niczego potrzebna matryca 36 mln pikseli, nie znaczy od razu, że jest w ogóle niepotrzebna. Fotografia reklamowa, studyjna, pejzażowa (trochę mniej) -- tu każdy piksel jest ważny i nigdy nie jest ich za dużo. A to, że akurat nie praktykujemy tego typu fotografii… nie znaczy, że ona nie istnieje.
W jednym się zgodzę -- jeśli chodzi o fotoreportaż, ilość pikseli jest sprawą drugorzędną.
Ostatnio edytowane przez swider ; 28-06-2012 o 22:36
Fajnie się nie rozumiemy , ale po kolei , Pawel jest stacjonarny w terenie , na jego stronce "od kuchni" widać jak bawią się w indian , zamaskowani a aparaty na statywach.
To co na stronce u Pawła to pewnie dokonania sprzed D-800 , dałem link na D3X i tam cierpliwy może sobie popodziwiać zdjęcia wykonane w sterylnych odbiegających od normalności warunkach , to jest normalne i tego typu wyniki raczej niedoosiągnięcia w warunkach "terenowych".
Do włączenia się do tematu sprowokował mnie fakt tu opisany że D-800 szumi i jak się ma zagęszczanie pikseli na stałej powierzchni do skutków ubocznych jakie to zagęszczanie powoduje.
Uwagi na temat zalet opcji DX w D800 są też dla mnie niezrozumiałe bo opcja pozwala wykorzystać obietywy wlaśnie DX zakupione z rozpędu , jako że nic lat temu np. pięć nie wskazywało że Nikon szykuje się do pełnej klatki .
Ostatnio edytowane przez FHR ; 28-06-2012 o 23:16 Powód: "nierozumiemy"
Skontaktuj się z nami