Witam
Jak w temacie.
Avira Free Antyvirus samo mi się wyłącza.
Wygląda to tak że po odpaleniu systemu zauważam że "RealTime Protection" jest nieaktywne.
Zastanawiam się tylko dlaczego tak się czasami dzieje. Czy coś się nie załaduje z systemem i stąd ten problem czy może po prostu "ktoś" (czyt. jakiś szkodnik) go sobie wyłącza?
Mi to wygląda na działanie jakiegoś robala czy innej mendy. Dobrze podejrzewam?
Czasem jakiś syf wykrywa mi gdy robię gruntowne skanowanie całego systemu ale zawsze wszystko usuwam.
Do tego nie używam na tym systemie żadnych generatorów i innych programów nielubianych przez antywirusy.
Może ktoś spotkał się z takim problemem i to coś błahego? Czy czeka mnie jednak reinstalacja systemu?
Gdzie ja popełniłem błąd?
Nie ściągam syfu, nie otwieram nic podejrzanego. Do tego zawsze każdy nowy plik skanuję.
Rozumiem że jakiś laik może sobie otworzyć emaila albo ściągnąć jakiś zakażony plik i coś załapać.
Mam wersję 12.0.0.1125, bazę wirusów aktualizuję codziennie, podobnie jak sam program który jest zaktualizowany do najnowszej wersji. System operacyjny: Windows 7. Wszystko w wersji angielskiej (i system i Avira).
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami