Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 570

Wątek: d5100 czy d90

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1
    Rozmowny
    Dołączył
    08 2010
    Miasto
    archiwum X
    Posty
    441

    Domyślnie

    Ale kupujac w necie mozna zostać oszukanym. Niektórzy "sprzedawcy" oferuja towar tzw. refurbished jako nowy. Juz dwa razy spotkałem sie w necie z narzekaniami kupujacych , ze aparat miał 3.000-4.000 klapnięc migawki. Stwierdzono to dopiero po wejsciu w menu serwisowe . Tak, że lepiej czasem dac troche wiecej a miec pewnośc ,że towar nowy - nie używany. Ostatnio szukałem dla wnuczki netbooka . Pojechałem do MM w M1 w Poznaniu. Zobaczyłem ,ze jest na półce. Zapytałem sprzedawce czy moze mi podać oryginalny nie rozpakowany karton. Usłyszałem : niestety ale ten wystawiony to ostatni egzemplarz. Cena oczywiscie taka sama jak za nowy , nie macany przez tysiace rąk . żeby było smieszniej sprzet mozna było uzywać a nie tylko poogladać bo był podłaczony. Zrezygniowałem. Kupiłem w necie ale ze sklepu , który ma renome i tysiace transakcji. Przyszedł nowy oryginalnie zaplombowany, z foliami z dodatkowym prezentem w postaci myszki optycznej , bez kosztów za przesyłkę i za 150 zł taniej . Tak ,że zanim sie obecnie cos kupi trzeba sie troche dłuzej zastanowić według starej maksymy: łatwo kupic - trudniej sprzedać.
    To tyle OT
    A teraz wracajac do tematu: Ja swoja D90 kupiłem w połowie 2010 roku w sklepie AB Foto (przedstawiciel Nikona) w Starym Browarze po ponad miesiecznym zastanowieniu się. Przed zakupem troche popstrykałem w sklepie bo tam w przeciwieństwie do MM , Saturna czy RTV AGD aparaty sa możliwe do sprawdzenia. Tak samo jest w Fotojoker. Uśmiałem sie jak w MM kolo ze stoiska na moje zapytanie dlaczego nie mozna wlączyc aparatu aby go sprawdzić odparł : przecież baterie nowe nie sa naładowane.

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jasand Zobacz posta
    Uśmiałem sie jak w MM kolo ze stoiska na moje zapytanie dlaczego nie mozna wlączyc aparatu aby go sprawdzić odparł : przecież baterie nowe nie sa naładowane.
    ja nie chce nikogo bronić ani obgadywać, bo wiele rzeczy też mi się nie podoba ale staram się je jakoś zrozumieć...chociaż czasami ciężko jak się widzi różne rzeczy...

    WADĄ kupowania sprzętu w MM i innych oszołomach jest to, że tam ludzie często weekendowi, przyjeżdżają jak do muzeum, chodzą i wszystko oglądają z pustym koszykiem, bawią się laptopami, lustrzankami, mp3, telefonami na KTÓRE ICH NIE STAĆ ! Dlatego w MM nie chcą włączać aparatów, bo klient nie chce kupić aparat, tylko OBEJRZEĆ, a gdy już OBEJRZY to wróci do domu i kupi przez internet (jeszcze sam się do tego przyzna, bo tam taniej). Tylko wadą kupowania przez internet jest to że nie można towaru obejrzeć przed przelewem, dlatego ludzie wymyślili sobie że będą chodzić po sklepach oglądać, macać, włączać, sprawdzać (bo przecież jako klienci (internetu) sklepu w którym są mają takie prawo. Kto pracował w takim HIPERMARKECIE chociaż trochę (tak jak ja dorabiałem sobie na studiach) wie o czym piszę.
    Dlatego takie duże sklepy bronią się przed takimi klientami i nie włączają aparatów na akumulatorki...chyba że są to proste kompakty na baterie paluszki, to wtedy często mają jakieś zapasowe baterię w szufladzie. Ale nawet jeśli, to 1 klientowi pokazuje się aparat z pudełka, jak działa, nowy, rozpakowuje się. Klient mówi, fajny aparat ale szukam czego innego, czasami powie dziękuje czasami nie, to też nie reguła.
    a za 10 min, przychodzi klient numer 2 i bez oglądania chce kupić aparat, dostaje nowy, oryginalnie spakowany (10 min temu) i jest święcie przekonany że dostał nowy, nie używany, prosto z fabryki sprzęt.
    Ludzie, ale Ci po 2giej stronie mocy, złej mocy klienci powodują że jest tak jak jest.
    Po za tym, nigdy bym nie kupił lustrzanki w Oszołomach, ja kupiłem w ABFOTO. Pewny byłem że towar przyszedł tego dnia co kupiłem, sprawdziłem, nówka sztuka z pudełka, zaklejone folie. Ponad 2 tyg czekałem na dostawę.
    W ogóle wychodzę z założenia, że jak się kupuje specjalistyczny sprzęt, drogi, często przeznaczony dla wąskiej grupy społecznej (zawodowcy, wymagający klienci którzy wiedzą czego chcą i nie zadowolą się pierwszą lepszą promocją byle TV lub kina domowego) to trzeba iść do specjalistycznego sklepu, a nie OSZOŁOMA bo można się tak wkopać że masakra.
    autentyczna sytuacja (parę lat temu), mieliśmy nowy model pralki, 1 szt. na wystawie. Super extra kombajn, pralko/szuszarka chyba na 8 kg, ogromna. ponad 5 tyś. Co się okazało? że pralka była u klienta. Oddał bo była nie sprawna. Serwis naprawił. I tą samą pralkę sprzedaję się znowu, jako nową, nie używaną i nowy klient jest pewny że wydał swoje pieniądze na nowy, nie używany sprzęt. Takich sytuacji jest sporo
    Ale gdybyśmy tak wszystko mieli prawo w sklepie, sprawdzić, bawić się, testować a na koniec powiedzieć, ten laptop nie spełnia moich oczekiwań, a towar "testowany/używany", szedł by do ponownego przetworzenia, to cena końcowa brutto sprzętu w Polsce w sklepach były by 2 razy większe, albo nawet 3 razy większe
    Ja staram się nie kupować sprzętu przez internet, nie że jestem nie nowoczesny, tylko dlatego by się nie nadziać. 2 razy kupiłem laptopa przez internet (bo taniej i w ogóle extra, nowy, oryginalnie spakowany...ale jednak następnym razem pójdę do sklepu, dam 200-300 zł więcej i dokładnie sprawdzę po zakupie przy sprzedawcy, czy wszystko działa i czy wszystko JEST! Ja nie chodziłem po sklepach i nie oglądałem, swoje laptopy które pójdę kupić w internecie.
    inna rzeczą jest kupowanie rzeczy wystawowych, niektórym to nie przeszkadza, zależy jeszcze jaki towar. ale ja wystawek (ostatnich sztuk) nie kupuję...
    Ostatnio edytowane przez sokolnik ; 26-05-2012 o 09:32
    Z8 | S 24 1.4 ART | 35+50+135 1.8 S | FTZ II | SB700
    Było D90 | D7100 | 2 x D750 | Z6 II

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •