Ale kupujac w necie mozna zostać oszukanym. Niektórzy "sprzedawcy" oferuja towar tzw. refurbished jako nowy. Juz dwa razy spotkałem sie w necie z narzekaniami kupujacych , ze aparat miał 3.000-4.000 klapnięc migawki. Stwierdzono to dopiero po wejsciu w menu serwisowe . Tak, że lepiej czasem dac troche wiecej a miec pewnośc ,że towar nowy - nie używany. Ostatnio szukałem dla wnuczki netbooka . Pojechałem do MM w M1 w Poznaniu. Zobaczyłem ,ze jest na półce. Zapytałem sprzedawce czy moze mi podać oryginalny nie rozpakowany karton. Usłyszałem : niestety ale ten wystawiony to ostatni egzemplarz. Cena oczywiscie taka sama jak za nowy , nie macany przez tysiace rąk . żeby było smieszniej sprzet mozna było uzywać a nie tylko poogladać bo był podłaczony. Zrezygniowałem. Kupiłem w necie ale ze sklepu , który ma renome i tysiace transakcji. Przyszedł nowy oryginalnie zaplombowany, z foliami z dodatkowym prezentem w postaci myszki optycznej , bez kosztów za przesyłkę i za 150 zł taniej . Tak ,że zanim sie obecnie cos kupi trzeba sie troche dłuzej zastanowić według starej maksymy: łatwo kupic - trudniej sprzedać.
To tyle OT
A teraz wracajac do tematu: Ja swoja D90 kupiłem w połowie 2010 roku w sklepie AB Foto (przedstawiciel Nikona) w Starym Browarze po ponad miesiecznym zastanowieniu się. Przed zakupem troche popstrykałem w sklepie bo tam w przeciwieństwie do MM , Saturna czy RTV AGD aparaty sa możliwe do sprawdzenia. Tak samo jest w Fotojoker. Uśmiałem sie jak w MM kolo ze stoiska na moje zapytanie dlaczego nie mozna wlączyc aparatu aby go sprawdzić odparł : przecież baterie nowe nie sa naładowane.![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami