Ja kiedyś złapałem na kompa jakiegoś syfa, prawdopodobnie przez nieaktualizowanego Windows Media Player. Syf został wykryty przez Avasta, ale już z jego usunięciem sobie nie poradził. Też zaczął się instalować jakiś antivirus protection, ale przerwałem. Po zainstalowaniu anti-malware niby czyścił, ale po podłączeniu do sieci nagle zaczynała rosnąć pamięć przydzielana procesowi services.exe. Jakby nie laptop, podejrzewam, ze tego bym nie zauważył, a tak to zbyt częsta praca wentylatora mnie zastanawiała.
Poszperałem po sieci i wyszło, że lekarstwem na ten syf będzie Dr Web Cure-it, odpalone w trybie awaryjnym. Skan dysku 160 GB (dwie patrycje) trwał niemal cały dzień, ale pomogło.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami