Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 24

Wątek: Aparat a narty

  1. #1
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    08 2008
    Miasto
    człuchów
    Posty
    111

    Domyślnie Aparat a narty

    A doklładnie jak transportować aparat podczas zjazdów. Wybieram się w Dolomity i grzechem byłoby go nie mieć zawsze przy sobie. Plecak raczej odpada, torba też . macie jakies doświadczenia w tym temacie?
    D-300s, D 80, N 17-55 f/2,8, N 105 f/2, S 10-20 f/4-5,6, N 10,5 f/2,8, N 70-210 f/2,8 VR, SB 800
    pierwsze www.jacekpolak.com

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    05 2011
    Miasto
    Poznań
    Posty
    798

    Domyślnie

    Dlaczego plecak odpada? Przewracasz się na biedronkę? Moim zdaniem albo plecak, albo nie potrafiąc jeździć z plecakiem zostaw aparat w hotelu.
    Ewentualnie pytanie jaki aparat, bo piszę o lustrzance. Możesz oczywiście wziąć kompakt i wsadzić go sobie gdziekolwiek

  3. #3

    Domyślnie

    Ja również polecam plecak. Byłem niedawno w Wiśle i pare razy brałem ze sobą plecak typu sling - na krzesełkach można sobie go na przód, bądź na bok przerzucić. Wyjmowanie aparatu nawet w grubej kurtce bez potrzeby położenia plecaka na śniegu/ ławce jest bardzo łatwe. Tylko wiadomo przy zjazdach trzeba uważać trochę bardziej niż zwykle.
    Pozdrawiam,
    Damian

  4. #4

    Domyślnie

    Zdecydowanie polecam plecak foto lub normalny i aparat owinąć w jakiś polar/ręcznik. Na plecy raczej się nie przewraca, chyba że będziesz śmigał na hopach ale nie sądzę
    Nikon FX + troszkę gratów

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tomfoot Zobacz posta
    Dlaczego plecak odpada? Przewracasz się na biedronkę? Moim zdaniem albo plecak, albo nie potrafiąc jeździć z plecakiem zostaw aparat w hotelu.
    Ewentualnie pytanie jaki aparat, bo piszę o lustrzance. Możesz oczywiście wziąć kompakt i wsadzić go sobie gdziekolwiek
    W 100% popieram. Mam Lowepro Fastpack 200, mieści się w nim d90 z założonym szkłem (chociaż żeby nie latał, to "uszczelniam" pudełkami z chusteczkami higienicznymi), jest miejsce na jeszcze kilka obiektywów i inne bajery, a górna przestrzeń mieści np termos, rękawiczki, batony itd. Wybór masz następujący: albo jeździsz z aparatem, wtedy tylko plecak wchodzi w rachubę, albo nie bierzesz sprzętu ze sobą, ewentualnie kupujesz jakiegoś kompakta. Przy korzystaniu z krzesełek zsuwasz jedno ramię i plecak idzie do przodu. Odnośnie wywrotek, to zaliczyłem kilka kontrolowanych padnięć na bok, niekontrolowane wyskoczenie z nart do przodu, i żyję, a i aparat dalej działa. Mam jednak świadomość że w przypadku wylądowania na plecach istnieje ryzyko uszkodzenia, i to nie aparatu a kręgosłupa - dlatego jeżdżę jednak trochę wolniej niż bez plecaka. Tak się raczej nigdy nie upada, ale ryzyko jest.

    Na nartach martwiłbym się raczej o resztę czysto fotograficznych spraw - np może być ciężko zmieniać obiektywy, filtry itd. Tzn nie tyle ciężko, co na mrozie i przy padającym śniegu po prostu to jest bardzo niewygodne i zajmuje czas, w trakcie którego mógłbyś zjeżdżać. No i nie licz na wyrozumiałość niefotografujących współzjeżdżaczy Więc rano decydujesz, które szkło zapinasz, a potem zmiany robisz dosyć rzadko.

  6. #6

    Domyślnie

    Jeździłem na snowboardzie z plecakiem (niefotograficznym, w nim D5000+18-200), zdarzało się*zaliczać glebę (czasem nawet w spektakularnym stylu). Nic nie złego się nie stało, ani mnie ani sprzętowi. Fastpack akurat nie jest najlepszym wyborem, pokrycie pije wodę jak gąbka, która z resztą jest pod wierzchnim materiałem.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    JFastpack akurat nie jest najlepszym wyborem, pokrycie pije wodę jak gąbka, która z resztą jest pod wierzchnim materiałem.
    Jeździłem w padającym śniegu, kilka razy leżałem z tym plecakiem w jakiejś zaspie, i nic mi nie zamokło ani nawet nie namokło. Nie twierdzę że jest nieprzemakalny, ale w moim wypadku się sprawdził. Ale jeśli możesz polecić coś innego, to też chętnie się dowiem, jakiej firmy plecak polecasz - w tym samym przedziale cenowym.

  8. #8

    Domyślnie

    A ja - mimo wszystko - na stoki polecam kompakt zamiast DSLR. Z jednej strony - wszystko zależy od twojego poziomu zaawansowania narciarskiego, ale i tak niezależnie od poziomu zaawansowania - nie wyobrażam sobie właśnie tego, aby przez cały dzień, przy każdym wsiadaniu na kanapę - walczyć z odwracaniem/zdejmowaniem plecaka. To skutecznie niweluje cały "fun" narciarski. Będąc posiadaczem Nikona D90 - na stoki zabieram sprawdzonego Canona G2. Trzymam go w przedniej wewnętrznej kieszeni kurtki (ze względu na możliwość wychłodzenia baterii). Łatwo go wyjąć siedząc na wyciągu, łatwo go wyjąć stojąc na pochyłym stoku, łatwo go mieć zawsze przy sobie i nie tracić przy tym nic z przyjemności narciarskich.
    Efekty - np tu:
    Austria - Ischgl/Kappl
    Włochy - Livigno
    Mnie więcej nie trzeba
    Dominik
    Fujifilm X10 | D90 | S 10-20 | T 28-75 | N 70-300 VR | N 35 | Metz 58 AF1 | Metz 48 AF1 l Lensbaby
    flickr

  9. #9

    Domyślnie

    Nie chodzi nawet o to czy jest nieprzemakalny, ale fastpack jak nasiąknie to trzyma wodę i trudno go wysuszyć. Doświadczenie z deszczu w mieście. Ja zamiast zmiany plecaka zmieniłem sprzęt, raczej, jeśli się da, proponuję mniejszy aparat - bezlusterkowiec albo kompakt. Jak nie musisz jeździć z ciężarem, to zawsze wygodniej.
    Ponieważ w inny sposób wybrnąłem z problemu trudno mi polecić konkretny model. Crumlery są robione z wodoodpornego (przynajmniej tak deklarują) materiału, może Kata, może Daikine. Lowepro pod tym kątem nie szukałem. Crumplery tanie nie są, Kata też. Niestety.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  10. #10

    Domyślnie

    mam de trzy-setke z obiektywem 18-200
    mam na niego plecak ale tylko do transportu pod stok
    biorę zapasowe aku i karty, body z obiektywem pakuje pod kurtkę - "na cycki" (no może na klatę - brzmi lepiej :P) i na wyciąg
    czasami pakuję jakąś stałkę do kieszeni kurtki

    tak robię już od 3 lat i jestem zadowolony

    jeżdżę po Polsce i po Alpach, wyglebiłem już wiele razy, ale nigdy nic złego się nie stało

    fakt faktem wyglądam jakbym miał cycki rozmiaru de de ale mam szybki dostęp do aparatu i nie targam ze sobą plecaka - źle mi się z nim na nartach jeździ
    Człowiek uczy się na błędach - a jak nie, to dostaje po pysku...;p

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •