Szukaj
Bartos- to o czym piszesz ma też drugie dno.
Fotografowie, którzy robią tam zdjęcia mają profesjonalną ekipę- oświetleniowców, grafików, charakteryzatorów itp. Na zdjęcie pracuje pewnie najmniej 10 osób. Kto z Nas ma takie zaplecze i może sobie na to pozwolić? Jak modelka przyjdzie ładnie pomalowana, to już jest nieźle.
Większość tych pro fotografów wybiła się dzięki znajomościom. Tyszkę wkręcił tata do programu 5-10-15 no i tak się zaczęła jego kariera. Myślę, że by się tak nie wypromował startując jak my od zera i zakupu entry level, kombinowania z lampkami biurkowymi i umieszczając zdjęcia na stronkach internetowych. Inny znany fotograf- Lidia Popiel, żona Bogusia Lindy. Potrzeba czegoś więcej, czyli znajomości. Druga sprawa- modelka. Jak masz do dyspozycji profesjonalną modelkę, która sama się ustawia to zdjęcia robi się jednak trochę inaczej i wtedy nie potrzeba setek zdjęć. Sprzęt- jak masz Hassela i w pełni wyposażone studio, to chyba jednak możliwości są większa jak w przypadku D90 i 50tki i doświetlania lampą błyskową przez parasolkę.
Nie zapomniałem
"Fotografowie, którzy robią tam zdjęcia mają profesjonalną ekipę- oświetleniowców, grafików, charakteryzatorów itp."
Gdyby dać takie możliwości jak mają tamci, to wiele osób z tego czy innego forum fotograficznego poradziło by sobie równie dobrze a pewnie część nawet lepiej.
Ciekawe jak by sobie tacy znani fotografowie poradzili bez całego zaplecza, gdyby modelka (darmowa) miała im się sama pomalować, by nie mieli kasy na urządzenie planu, modelka by miała na sobie swoje prywatne ciuchy, by poszli do parku i mieli focić sprzętem za 3-4 tysiące, obrabiać na zwykłym kompie ze zwykłym monitorem i w dodatku Gimpem bo darmowy![]()
Ostatnio edytowane przez Grimes ; 04-11-2011 o 11:35
Ale pierdoły. I co byś tym hasselem więcej zdziałał? Oświetlenie to ok, można więcej ale jak się zajrzy do działu strobingowego na forum to ludzie tutaj nie ogarniają nawet jednej lampy z nielicznymi wyjątkami. I nikt mi nie powie że z jedną lampą i parasolką nie da się zrobić mega zdjęć. Jak modelka przyjdzie pomalowana to już dobrze? Z takim podejściem do tematu to chyba nie ma sensu żebyś brnął w ten typ fotografii... Wystarczy ugadać się z wizażystką, fryzjerką, stylistą czy kim tam jeszcze chcesz na tfp i w czym wtedy masz gorzej od tych którzy się wybili? Gorsze stroje/stylizacje - pewnie tak, wizaż fryzura - niekoniecznie. Zdjęcia się zrobią przez to same? Nie.
Ostatnio edytowane przez ThomasVoland ; 04-11-2011 o 11:53
No i właśnie o to chodzi. Kogo z przeciętnych osób stać na opłacenie wizażystki, scenografa, fryzjera, kosmetyczki, kto ma profesjonalnie wyposażone studio, rekwizyty, oświetleniowców, grafików. W przypadku profesjonalnego robienia zdjęć fotografowi przypisuje się wszelkie zasługi, podczas gdy jego praca opiera się w zasadzie na pomiarze światła (co zazwyczaj robi asystent), doborze szkła i kadrowaniu. Modelka jak jest dobra, to wie w jakich pozach najlepiej wygląda, więc nawet wiele fotograf nie musi jej ustawiać. Zdjęcia same się nie zrobią, ale amator czy nawet zaawansowany fotograf nie mający takiego zaplecza musi się martwić dodatkowo o te wszystkie rzeczy. Taka jest różnica. Jeśli każdy jest odpowiedzialny za jedną rzecz na której się zna, to uzyska się lepszy efekt niż jak jedna osoba musi pilnować wszystkiego.
Portfolio masz zacne, nie wiem jednak jakie masz zaplecze. Jeśli wszystko robisz sam, to sam pewnie wiesz ile to pracy. Do jednego masz rację- to nie mój typ fotografii i raczej nie planuję iść w zawodowstwo w żadnej dziedzinie. Dla mnie fotografia to po prostu hobby.
Ostatnio edytowane przez Grimes ; 04-11-2011 o 12:05
Jak to takie proste to czemu tak mało dobrych zdjęć jest? Przecież wystarczy ekipa - fotograf nic nie robi jak się okazuje. I przeczytaj jeszcze raz co ja napisałem, bo napisałem wyraźnie o TFP. No bo jak ktoś robi komercje to sobie zatrudnia ludzi, czy też się dowiem, że żeby zatrudnić wizażystkę to trzeba mieć znajomości?
Nie maluje modelek ani nic z tych rzeczy, nie mam nic przeciwko tfp jak to niektórzy. Wystarczy się ugadać z osobami do pomocy i tyle. Nie wiem jak 20 osobowa ekipa miała by sprawić, że moja rola w powstaniu zdjęcia by się zmniejszyła. Miałbym mniej biegania i tyle.
Ostatnio edytowane przez ThomasVoland ; 04-11-2011 o 12:13
mnie to zawsze ciekawiło, czy faktycznie wybierają jedno najlepsze foto z sesji (pomijam rzecz gustu) czy kombinują i dają niby najlepsze, ale faktycznie marne żeby upupić kandydatkę ?:]a jaką macie pewność, że fotoedytor (fotograf lub jury) wybrał to najlepsze zdjęcie z daną dziewczyną?
a może mają wiele więcej i to lepszych zdjęć, ale nie zostały one pokazane?
Jak zwykle szukam teorii spiskowych w takich programach, bo uważam że oni już w połowie wiedzą (zakładają i do tego dążą) mniej więcej, która z 2-3 modelek ma wygrać.
Ania Bałon jest jaka jest, mi przy niej też ręce cały czas opadają, ale zaraz sobie zdaję sprawę, że ona taka jest już genowo zaprogramowana i przynajmniej nie zgrywa idiotkę,czy mega twardzielkę żeby coś osiągnąć, co nie zmienia faktu, że mentalnie zatrzymała się w pierwszych klasach gimnazjum.
Oglądam z nudów (co jest też smutne że się nudzę po 20 w środę i oglądam tv w tym czasie) a że ramówka marna w tv to przynajmniej gęba kilka razy mi się uśmiechnie jak to oglądam. Mój czas i ja go sobie tracę jak mi się podoba
pozdrawiam
brak
1. By zatrudnić ludzi trzeba mieć na to pieniądze. czyli musi być ciekawy budżet na robotę.
2. W miastach innych niż Warszawa sa całkem duże problemy ze stylizacją itd. Z ekipą. Dlaczego? Nie ma dyspozycyjnych i z praktyką make-upistek, fryzjerek itd. Są panie pracujące w salonach i mające zapełnione kalendarzyki. Nie daja sie umówić na sesje foto tak niemal z dnia na dzień. A i makijaż fotograficzny a normalny to dwie różne sprawy.
Dochodza sprawy stylizacji, rekwizytów. To tragedia, bo żaden sklep nie chce niczego pożyczać na sesje. W Warszawie pytania o wypożyczenie na sesje sa normą, a tu sprzedawcy się strasznie w ogóle dziwią o co chodzi i oczywiście nie zgadzają się na udostepnianie ciuchów, butów, dodatków. Pomijam to, że w innych miastach salony topowych marek mozna policzyć na palcach jednej ręki. A w Warszawie jednak trochę ich jest.
W efekcie w Warszawie da się coś zrobić, ale poza Warszawą jest gorzej. Bo nie dośc tego, że pracując w innych miastach trzeba ponieśc większe koszty (ściąganie czegoś, np cyfrowego MF z Warszawy), to za zlecenia dostaje się mniej kasy.
Otoczenie jest bardzo ważne. Ekipa itd. Fotograf to mały trybik. Nie najważniejszy. No chyba, że fotograf jest jednocześnie "producentem" sesji i może decydować o wielu sprawach, a budżet ma wielki.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
No ja z warszawy nie jestem, mieszkam na zadupiu ale nie widzę tych problemów, o których piszesz (mówię cały czas o tfp, na komercji się nie znam). Tylko w zeszłym tygodniu 3 wizażystki pisały, że są chętne malować za free. I nikt mi nie wmówi, że to miejsce to akurat taki raj i tylko tutaj ludzie są chętni na zdjęcia. Ciuchy też załatwić się da, chociaż i tak najlepiej wysłać dziewczynę, która ma pozować do lumpeksu i niech za 10 zł kupi reklamówkę ciuchów. Że fotograf to mały trybik mi nikt nie wmówi.Chyba że w sesji typowo komercyjnej gdzie wszystko jest ustalone od A-Z, ale nie o tym mowa, tylko o tym że bez znajomości się zrobić zdjęcia dobrego nie da, a ze znajomościami i ekipą zdjęcia robią się same.
Skontaktuj się z nami