Tom, powiedz mi gdzie udowadniam ze czarne jest biale? Moze Ty znasz jakas magiczna sztuczke pozwalajaca na pisanie na forach bez podlaczenia do internetu, i co niby udowadnialem? Juz nie raz pisales od rzeczy byle tylko postawic na swoim, akurat w tym przypominasz pana od udowadniania ze biale nie jest jest biale i nikt mu tego nie wmowi
Nie kusi mnie otwieranie wszystkiego jak leci bo juz za stary jestem na dziecinna ciekawosc, z tego samego powodu w wieku trzech lat przestalem wkladac widelec do kontaktu, w wieku osiemnastu lat przestalem sprawdzac czy dam rade oproznic z gwinta politrowke i prosic sie o porzadny lomot. Po zakamarkach internetu sobie buszuje ale niestety nie mam ciagotek do sciagania wszystkiego jak leci, zeby bylo smieszniej to klopoty z wirusami mialem w czasach gdzie gry i programy przenosilo sie na dyskietkach i w pozniejszych czasach internetu z 022. Z pewnych rzeczy sie wyrasta i czlowiek robi sie nie tyle ostrozniejszy co mniej szuka klopotow bo po prostu stare "zabawy" juz go nie interesuja a nowe zajecia juz nie sa takie zarazliwe.
W jakim celu sprawdzam komputer? Codziennie go podlaczam do sluzbowej sieci a z doswiadczenia zyciowego wiem ze nie mozna zbytnio ufac ludziom i nie chodzi tu o rodzaj oprogramowania jakiego uzywam a o czynnik ludzki, przesiadka na produkty Apple tez tego nie zmieni wiec kolejne pudlo w Twojej teorii.
Szukaj





Skontaktuj się z nami