niestety taka jest cena regularnego uprawiania sportu przez wiele lat. w ortopedii mamy na ów stan rozlatujących się sportowców, którzy z nienacka musieli zaprzestać ćwiczeń, specjalne określenie
ja również ćwiczyłem zawodowo od szkoły podstawowej, od zakończenia szkoły średniej już tylko na własny rachunek, raczej amatorsko choć ostro i niemal codziennie. W ub.r. zmuszony byłem zaprzestać ćwiczeń na ok pół roku... masakra. Dopadły mnie duszności , myślałem, że załapałem astmę, wróciły bolące stawy po niegdysiejszych kontuzjach, wróciła alergia na pyłki i inne dziwactwa. Równe 12 miesięcy temu wróciłem do regularnych ćwiczeń i zrobiłem ostatnio badania - płuca 18 latka bez śladu astmy, alergia uciekła, nic nie boli, nie strzyka - czuję się jak młody Bóg
Zatem niestety zmuszeni jesteśmy do ćwiczeń do śmierci bo inaczej się "rozleziemy w szwach"
Mógłbyś jakoś poprzeć tę dziwną teorię czy tak tylko uprawiasz strachy na lachy na podstawie zasłyszanych od kogoś historii..? Oczywiście nie mam na myśli dopingu od którego i tak nie uciekniemy i jest on obecny niemal w każdej dyscyplinie sportowej.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami