Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 29

Wątek: asystent?

  1. #1
    conik
    Gość

    Domyślnie asystent?

    tak sobie pomyslalem ze czasem do zdjec .....zwlaszcza tych gdzie uzywam dodatkowego osprzetu typu stado lamp, blendy etc przydalby sie jakis w miare kumaty czlowiek dzieki ktoremu nie musialbym leciec pietro wyzej zeby przestawic lampe znaczy sie ....asystent

    Pomyslalem tez ze jest sporo ludzi zaczynajacych przygode z fotografia ktorzy w zamian za obserwacje i nauke tego co robi ktos ciutke bardziej doswiadczony moglby sie zajac wlasnie asystowaniem i pomoca przy zdjeciach. Sadze ze to uczciwy i prosty uklad a przy tym nie jest to robota jaos specjalnie trudna i wymagajace. Czlowiek sie uczy a ja mam wsparcie.

    Pojawia sie problem umowy z takim kims. O ile prosta sprawa to jego/jej czas w zamian za mozliwosc nauki, sprawa sie komplikuje w przypadku pomyslow...czyli krotko mowiac jak sie zabezpieczyc przed plagiatem... robie sesje, moje pomysly, koszty, ciuchy, makijaz etc apo pewnym czasie taki asystent robi np. podobne zdjecie i teraz slowo przeciw slowu....kto od kogo zerznal.

    Podpowiedzcie jak sformulowac zapis w umowie asystent-fotograf aby zabezpieczyc sie przed podobnymi sytuacjami.

  2. #2

    Domyślnie

    Zrób tak dobre zdjęcia żeby te przyszłe foty asystenta były na pewno gorsze

  3. #3

    Domyślnie

    No chyba najprościej dać w umowie zakaz publikacji fotosów z takiej sesji. Jak chce wzbogacać swoje portfolio, to niech sam zorganizuje. Pomaga Tobie w sesji, w zamian otrzymuje wiedzę.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  4. #4

    Domyślnie

    no ale jak foty z takie sesji gdzies opublikujesz to każdy mógłby to zmałpować - zasadniczo
    Nie wiem czy się przed tym uchronisz - napisze Ci że się jedynie inspirował i po sprawie. Rozwiązanie - rób takie miazgi by asystent tego nie zrobił.

  5. #5

    Domyślnie

    Nie znam się na prawie ale chyba tu trzeba by napisać jakąś umowę o zakazie konkurencji przez jakiś okres czasu.
    Tyle, że Ty nic nie wspomniałeś o wynagrodzeniu asystenta.
    W sumie przecież jego jedynym "wynagrodzeniem" jest właśnie podpatrzenie Twojej wiedzy.

  6. #6

    Domyślnie

    Jak już doszło do kwestii ochrony prawnej to równie ciekawa jest kwestia jak zabezpieczyć prawa tego asystenta?
    Jak zapewnić, że skorzysta z wiedzy i czegoś się nauczy, a nie będzie jedynie gratisowym tragarzem i chłopcem na posyłki?

    A co do meritum, nie bardzo sobie wyobrażam takie "ogólne" zabezpieczenie przed plagiatem. Trzeba by rozważać konkretny przypadek.
    D80, N 18-105 VR, N 50 1.8, MB-D80, Velbon DF-60, Tamrac Aero 80, Schwinn Rocket Pro, Giant Terrago, Merida Kalahari 550

  7. #7

    Domyślnie

    Przypomina mi to słynne dyskusje jak zabezpieczać swoje zdjęcia przed kradzieżą z sieci. Otóż nie ma na to sposobu, obojętnie jakiego: technicznego, prawnego czy jakiegokolwiek... Jeśli ktoś widzi zdjęcie na ekranie swojej przeglądarki, to znaczy, że już go ma i może go ukraść lub nie - już jest wtedy za późno na zabezpieczenia. Ale ta świadomość pozwala jednak ludziom na wystawianie swoich portfolio...

    Obawiam się, że prawne sposoby na zatrzymanie zapędów plagiatorskich takiego asystenta są mizerne. Jak pójdzie na ostro i spotkacie się z sądzie, to w ostateczności i tak sprawa wejdzie na wokandę za cztery lata, będzie się toczyć następne sześć, a wygra ją ten, kto będzie miał adwokata, któremu się będzie bardziej chciało.

    A teraz pomyśl na chwilę chłodno: czy właśnie nei naukę proponujesz komuś w zamian z latanie 'po piętrach' i zmianę świateł? Czy właśnie układ nie polega na tym, że gość się od Ciebie uczy? Czy spodziewasz się, że ktoś Ci będzie pomagać w portretach i w studio, ale zdobyte nauki będzie stosować wyłącznie w makro i na łące?
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  8. #8

    Domyślnie

    Kolejna rozprawa z cyklu jak zjeść ciastko i mieć je jednocześnie.
    A ponadto conik, trochę skromności. Skąd wiesz, czy ktokolwiek chciałby plagiatować Twoją twórczość.
    Ostatnio edytowane przez freefly ; 22-08-2011 o 11:35

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez conik Zobacz posta
    tak sobie pomyslalem ze czasem do zdjec .....zwlaszcza tych gdzie uzywam dodatkowego osprzetu typu stado lamp, blendy etc przydalby sie jakis w miare kumaty czlowiek dzieki ktoremu nie musialbym leciec pietro wyzej zeby przestawic lampe znaczy sie ....asystent

    Pomyslalem tez ze jest sporo ludzi zaczynajacych przygode z fotografia ktorzy w zamian za obserwacje i nauke tego co robi ktos ciutke bardziej doswiadczony moglby sie zajac wlasnie asystowaniem i pomoca przy zdjeciach. Sadze ze to uczciwy i prosty uklad a przy tym nie jest to robota jaos specjalnie trudna i wymagajace. Czlowiek sie uczy a ja mam wsparcie.

    Pojawia sie problem umowy z takim kims. O ile prosta sprawa to jego/jej czas w zamian za mozliwosc nauki, sprawa sie komplikuje w przypadku pomyslow...czyli krotko mowiac jak sie zabezpieczyc przed plagiatem... robie sesje, moje pomysly, koszty, ciuchy, makijaz etc apo pewnym czasie taki asystent robi np. podobne zdjecie i teraz slowo przeciw slowu....kto od kogo zerznal.

    Podpowiedzcie jak sformulowac zapis w umowie asystent-fotograf aby zabezpieczyc sie przed podobnymi sytuacjami.
    Zaklejaj oczy taśmą izolacyjną asystentowi, na czas robienia zdjęć
    Musiałbyś też w tajemnicy przed utrzymać adres swojej www, bo przecież może tam zobaczyć efekty sesji w której asystował z zaklejonymi oczami

    A mówiąc poważnie... Tak jak można podpatrzyć w sieci pomysły na sesję, tak asystent po pół roku "pracy" u Ciebie może zacząć sam robić zdjęcia i bankowo wykorzysta doświadczenie zdobyte podczas focenia z Tobą. Bo niby dlaczego miałby nie wykorzystać? Pytanie czy wykorzysta tylko wiedzę np. techniczną czy także pomysły Tego się nie dowiesz "przed", tylko "po"

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez conik Zobacz posta

    Pojawia sie problem umowy z takim kims. O ile prosta sprawa to jego/jej czas w zamian za mozliwosc nauki, sprawa sie komplikuje w przypadku pomyslow...czyli krotko mowiac jak sie zabezpieczyc przed plagiatem... robie sesje, moje pomysly, koszty, ciuchy, makijaz etc apo pewnym czasie taki asystent robi np. podobne zdjecie i teraz slowo przeciw slowu....kto od kogo zerznal.

    Podpowiedzcie jak sformulowac zapis w umowie asystent-fotograf aby zabezpieczyc sie przed podobnymi sytuacjami.
    ograniczyć prawnie wiedzę i umysł, to raczej nie ma takiej możliwości - inspiracje może on kumulować z wielu źródeł, a to jak je kiedyś wykorzysta - zależy głównie od jego talentu. Stąd powiedzenie "uczeń przerósł mistrza" - jeśli będzie lepszy - to będzie lepszy. Nie dziś to jutro.
    Jego umysłu nie ograniczysz prawnie, ale powinieneś ograniczyć i zapisać w umowie ewentualne "kolaboracje" z Twoimi klientami/zleceniodawcami. Historia zna dziesiątki studiów/pracowni/agencji które zostały powołane do życia przez "odchodzącego" pracownika/zespół, spcjalnie dla przejmowanego klienta.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •