No pewnie, że kupi, jak go zobaczy, bo MBP jest piękny. Czego, jak czego, ale urody i jakości wykonania trudno mu odmówić. Sam bym kupił, tylko... No właśnie... Ja traktuję komputer jak narzędzie. Jak młotek, dajmy na to. Każdy młotek służy do wbijania gwoździ. Zarówno ten z marketu za kilka złotych (taki klasyk, z drewnianym trzonkiem osadzonym na klinie), jak i markowy "Stanley" za kilkadziesiąt złotych. Jednym i drugim zrobię to samo - wbiję gwoździa. I z mojego punktu widzenia, bez sensu jest wydawać 20x więcej tylko po to, żeby mieć pięknie zaprojektowane i wykonane narzędzie z napisem "Stanley". Chociaż nie zmienia to faktu, że samo posiadanie takiego cacka jest fajne.![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami