Cześć.
Było już o maszynkach, rowerach, telefonach it., natomiast ja chciałem prosić was o radę czy jakąś sprawdzoną metodę.
Otóż mam straszne problemy po goleniu.
Otóż po ogoleniu się moja twarz wygląda jakby mnie ktoś wziął i okaleczył igłą do szycia.
Mam mnóstwo małych ranek na twarzy, takich jakby czerwonych małych zatarć na podrażnionej skórze.
Próbowałem już kilku rodzajów maszynek (w tym nawet maszynki dla kobiet do depilacji) i problem ciągle nie ustępuje.
Oczywiście myję twarz mydłem przed goleniem, potem nakładam żel (gileette jakiś tam), odczekuje jakieś 30 sek. i golę się.
Po goleniu smaruje się jakimś kremem, a po ok. 2 minutach na twarzy pokazują mi się te ranki.
Głownie ten problem występuje na szyi i gardle, ale nawet pod nosem widać zatarcia, jakby ktoś przejechał pumeksem po skórze.
Próbowałem także maszynki elektrycznej, ale tam też nie jest uroczo.
Po ogoleniu się maszynką mam znowu całą skórę czerwoną jak burak i szczypie jak nie wiem co.
Fakt, że nie mam takich ran jak przy zwykłej maszynce, ale zawsze mam uczucie, że się nie dogoliłem.
Czy macie może jakieś metody na to?
Bo już nie wiem co robić.
Facet wielki jak 200 kg tucznik, a skórę ma jak noworodek - trochę to nie pasuje.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami