To raczej jest korespondent wojenny... i to dosłownie...
W fotografii klubowej, a szczególnie w disco-disco jest tragedia... Robiłem kilka razy takie akcje i nigdy więcej. Owszem mi wtedy płacili za te zdjęcia (mało ale zawsze) no ale gra nie warta świeczki jak to mówią...
Biorąc SWÓJ sprzęt można go po prostu stracić i NIKT ci go nie zwraca, nie odkupuje. Poprostu dostaniesz jeszcze kopa w tyłek że nie zrobiłeś materiału, a to że straciłeś sprzęt? NIKOGO to nie obchodzi...
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami