Szukaj
Przyznaję nieśmiało, że sam się połaszczyłem na te "praktyki" jakiś czas temu ( dlastudenta.pl Kraków), myślac oczywiście, że czegoś nowego się nauczę. Przyjęli mnie bez żadnego problemu.
Kasy jak wiadomo za to nie oferują. Wymagają jedynie aby wykonać galerię zdjęciową z wybranego wydarzenia. Najczęściej są to koncerty, czasami też chcą relacji z jakiejś imprezy ( mają parę zleceń z krakowskich klubów ).
Dostałem legitymację medialną ( żeby nie nazwać tego prasowąi powiedzieli, że mam do nich pisać jak będę chciał zrobić relację.
Fajna sprawa, jak ktoś lubi posłuchać muzyki na żywo właściwie za darmobo z ciekawymi zdjęciami to raczej kiepsko. Organizatorzy najczęściej pozwalają robić zdjęcia z fosy przez pierwsze (max) 3 piosenki ( później i tak nawet bym nie chciał stać w fosie, co by nie oberwać glanami od jakiegoś człowieka niesionego tłumem i zrzucanego do fosy :P ), obok Ciebie 10 innych ludzi fotografujących i co chwile szturchanie z wszsytkich stron
. Szkoda zdrowia, czasu i sprzętu. A później tylko zdjęcia z tłumu.
Jedyny koncert, na którym można było uzyskać kilka ciekawych kadrów, to koncert hiphopowy ( grubson, peja itp ). Pozwolono wejść na scenę, i robić zdjęcia przez cały czas
Mimo to, po paru takich występach zrezygnowałem z dalszego udziału w takich "praktykach" jako "korespondent"
A jak ktoś chce to na koniec dostanie zaświadczenie o odbytych praktykach
Reasumując, opanowałem co nieco temat fotografii koncertowej, posłuchałem muzyki, którą lubię, pobawiłem się, a to wszystko za kilkaset klapnięć migawki![]()
Dlaczego?
Praktyki i staże to nauka zawodu przy jednoczesnym jego wykonywaniu - ta propozycja nie ma nic wspólnego z praktykami.
Jak pracowałem w Prószyńskim to przyjmowaliśmy praktykantów - jeździli z nami na zdjęcia, gdzie patrzyli jak my pracujemy, mogli o wszystko zapytać i dostać odpowiedzi. Zdjęcia robili na redakcyjnych filmach i jeżeli wyszło im coś ciekawego, były publikowane za należną autorowi wierszówkę.
Zalinkowana oferta jest propozycją wykonywania pracy za darmo i z praktykami nie ma nic wspólnego.
- Stary człowiek czytał dziecku Odyseję i ono w ogóle przestało mrugać oczami. A ty co opowiesz?
- Przechodząca kobieta, która w deszczu złożyła parasol i zupełnie przemokła...
To jest boskie. Chciałbym zobaczyć takiego delikwenta w studiu trzaskającego od razu bezproblemowo zdjęcia...ehhhh Zabawne to jestpo opanowaniu fotografii klubowej, koncertowej i szeroko pojętego reportażu żadne zdjęcia nie będą stanowiły problemu dla Ciebie
Ewidentne szukanie naiwniaka, jelenia, ... /wpisać co kto chce/.
Bez skrupułów i grosza uczciwości.
================================================== ===
Szukam kierowcy - praktykanta. Można zdobyć doświadczenie w prowadzeniu auta w dużym mieście. Po takich praktykach
nie straszne będą dla ciebie największe korki, rozbudowane ronda i skrzyżowania. Oferuję ciekawą i rozwojową pracę w sympatycznym zespole.
Wymagania: własne auto wyższej klasy.
Praktyki są bezpłatne. Nie zwracamy za paliwo i eksploatację auta.
================================================== ===
Byłem na wielu praktykach i w szkole średniej /Technikum/ i na studiach /UAM/ i przed studiami na praktykach robotniczych.
Bywało różnie, ale zawsze skromny - bo skromny, ale grosz jakiś tam był! I nikt nie wymagał abym miał swój własny młotek, pilnik czy coś innego.
Ostatnio edytowane przez amirez ; 11-04-2011 o 20:13
Tutaj jest... podpis
Widać, po budowach i warsztatach lepiej płacą. Ja miałem praktyki w serwisach komputerowych i centralach telefonicznych i złamanego grosza za nie nie dostałem.
Przykład z samochodem jest mało adekwatny, bo tego samego możesz się nauczyć jeżdżąc codziennie do pracy. Fotografowania na koncertach nie nauczysz się, bo zwykle są problemy z wniesieniem sprzętu foto.
Zaczęli się odzywać ludzie, którzy pracowali dla tej organizacji i raczej z ich relacji wynika, że są z tego układu jakieś korzyści, ale ogół jak zwykle wie lepiej. Jeden z kolegów (jest nawet tu na forum) robi zdjęcia dla Moje Miasto, też za to nie dostaje kasy, ale jak karnet na kilkudniowa imprezę kosztuje kilkaset złotych, a on sobie wchodzi za darmo i warunkiem tegoż wejścia jest, że ma dostarczyć kilkadziesiąt zdjęć, to pewnie jest jeleniem, łosiem czy inną rogacizną?
GKJ przez półtora roku współpracował z CK Zamek w Leśnicy (Wrocław) na zasadzie barteru. Choć potem żeśmy nawet nie wykorzystali przysługujących nam profitów, za to szkoła jak zrobić zdjęcia gdy światła brak była niezła. pewnie wszyscy my są frajerami.
Ja rozumiem, że żyć jakoś trzeba, ale to parcie na kasę mnie przeraża.
Dokładnie. Już od dawna miałem napisać takie zdanie:
Za zdjęcia większość tu chce brać wielkie kwoty, ale np. stronę internetową/bloga i najlepiej hosting chce mieć za darmo. Bardzo udziela się to początkującym "fotografom" tutaj na forum. Swojego pierwszego bloga stawiają na darmowym serwerze z darmowych skryptów, a później powstają miliony wątków, że coś się im wywala i nie wiadomo co. Najlepiej jeszcze jakby im ktoś tu darmowego kursu studyjnego udzielił, bo przecież nie jedna osoba na tym forum ma swoje studio. Jak już mają portfolio za darmo, kurs za darmo, wiedzę z forum za darmo, to wyśmiewają oferty darmowego robienia zdjęć, bo przecież za darmo nie będą pracować.
Druga grupa osób udzielająca się przy takich wątkach to są zawodowi fotografowie. Tu ich rozumiem, ale te oferty skierowane są do hobbystów takich jak ja. Ja np. chętnie w tak prosty sposób dostanę inofrmację gdzie mogę sfotografować fajną imprezę, dostanę akrę na to i pójdę zrobić tam swoje pierwsze koncertowe zdjęcia. Nie muszę się martwić szukaniem imprezy, gadaniem z ludźmi czy mogę wejść zrobić zdjęcia etc.
Nie chodzi tutaj o to czy za darmo czy nie za darmo - w koncu nie wszystko robi sie dla pieniedzy a l e BO CO BEDZIE GDY np.:
- dostaniesz w ryj
- zabiora ci sprzet i dostaniesz w ryj
- zabiora Ci sprzet i nie dostaniesz w ryj
- trafisz na "kolesi z miasta" ...
- trafisz na kogos lub grupe osob, ktora nie rzyczy sobie abys robil im zdjecia podczas zabawy, koncertu itd , itp .
- kto Cie "ochroni" jesli firma dostanie pozew ze wzgledu na publikacje zdjec osob, ktore nie chialy byc wystawiane na pokaz z roznych wzgledow
- ubezpieczenie bo to w koncu imprezy masowe i wszystko moze sie stac
Meritum sprawy - chodzi o to , kto wezmie odpowiedzialnosc i na kim bedziesz mogl polegac robiac material dla takich firm jak ta w ogloszeniu .a takich jest dosc sporo na rynku ( hello kolo, idziemy na party zrobic material i bedzie klawo... laski , cycki, tyleczki, alko , proszek impra na maxa , nic tylko FOTOGRAFOWAC, FILMOWAC i na NET ) .Przemysl sobie praktykancie co by bylo gdyby , jakie moga byc tego konsekwencje bo nie oszukujmy sie... to nie jest dobra redakcja prasowa , ktora ma inne podejscie do tego typu pracy.
Pozdro !
Ostatnio edytowane przez Motorniczy ; 12-04-2011 o 00:36
Skontaktuj się z nami