Szukaj
Kolego qualin jak dla Mnie Żyleta, a w ogóle zajebiaszczy Piesek !!
To Może ja coś dodam od Siebie
mam nadzieje że zamieszam u tych co już zrezygnowali z zakupu D7000.
A więc miałem D5000 i postanowiłem go sprzedać, zainwestować w D7000, ten aparat sam sie błagał o zakup po tych wszystkich Recenzjach i Samplach z możliwościami D7000. Zanim go zakupiłem, postanowiłem odwiedzić forum mi już znane a mianowicie "forum nikoniarze", pomyślałem: najpierw przeczytam czy chłopaki o nim coś piszą a jak będzie ok to go sobie kupię. Zdziwienie było moje ogromne czytając głównie wypowiedzi Fatmana, że aparat nie działa jak trzeba, później już bardzo dużo złego naczytałem sie o D7000, wiele opinii od osób które pewnie nie miały styczności z tym aparatem, ale słyszały bo jego kolegi kolega miał taki aparat, albo czytały gdzieś opinie na Ceneo że aparat to totalna kaszanka. Hmmmm, tak naprawdę Fatman i nie wiele osób poza nim pisalo konkretnie pokrywając wszystko bezwzględnymi dowodami. Chciałbym od razu zaznaczyć że nie bronie tutaj Nikona, ani nie neguje żadnej inne Firmy, uważam osobiście iż Nikon, Firma pewnie o milionowych, jak nie miliardowych zarobkach rocznie, powinna iść w stronę Klienta i wymienić egzemplarz Rafała na nowy, ale tak byłoby w idealnym świecie, niestety to co sie dzieje w dzisiejszych czasach jest daleko a nawet bardzo daleko od Świata Idealnego. Sam miałem Wielki Dylemat, kupować, nie kupować D7000, czy będe miał to szczęście i trafię na sprawny egzemplarz ? nie jestem hazardzistą a zagrałem w 50% na 50% i stawką było 4500pln, co nie jest wcale dla mnie sumą o której mógłbym tak łatwo zapomnieć. Na szczęscię pomocą służył Rafał który był dla Mnie wtedy zbawieniem, bo czułem sie spokojniejszy, czułem że idę dobrze przygotowany na te wojnę, tak więc go zakupiłem. Ale zanim to się stało przez pewien czas myślałem poważnie o zakupie Canona EOS 60D, mój przyjaciel takiego niedawno zakupił więc mogłem sie nim pobawić, było to dla Mnie cholerne trudne gdyż moim pierwszym aparatem był Nikon i zupełnie Nie odnajdywałem sie w Menu i obsłudze Canona. Tak czy tak, moja Kobieta powiedziała bierz D7000, tak więc sie stało, szczerze na dzień dzisiejszy nie żałuje, jestem bardzo zadowolony, oczywiście przez to że czytam Forum codziennie to sie doszukuje nowych wad, bo czytając te wszystkie wypowiedzi jak kolega wyżej napisał: " a sprawdzę czy u mnie to nie występuje " też mam ochotę przetestować. Ostatnio na forum było bardzo dużo stron o laniu oleju na matryce, tak wiec jak tylko wróciłem do domu postanowiłem to sprawdzić i zrobić kilka zdjęc które miały mi pokazać czy chlapie olejem. Niestety i mój model został tym dotkniętyNajpierw sie zaniepokoiłem, ale później pomyślałem że przecież można to wyczyścić i to nic poważnego. O ile to olej a nie jakieś paprochy z tytułu użytkowania. Nikon D7000 ma wady, ale w dzisiejszych czasach nie ma rzeczy idealnych, wszystko sie psuje a nawet często na starcie kupując nowy produkt otrzymujemy coś niesprawnego. Oczywiście nie uważam że tak powinno być, ale niestety nie napawam się na tyle optymizmem aby myśleć iż to sie jeszcze zmieni. Dziś jest nacisk na produktywność firmy/ pracownika a nie na JAKOŚĆ, nie ma co sie później dziwić że wszystko sie psuje, że nie jest doskonałe.
Z tego tytułu że mój egzemplarz chyba chlapie olejem poprosiłem kolege o to aby przyniósł do pracy swojego Canona EOS 60D w celu przetestowania , i co sie okazało ? że jego Puszka to dopiero chlapie olejem, fakt że jego licznik pewnie pokazuje ze dwa razy tyle, ale chodzi o sam fakt, to że na forum Canona nie pisze sie o jakimś problemie to nie znaczy od razu że takiego nie ma, może po prostu użytkownicy nie są na tyle wymagający aby to zauważyć, oczywiście nie obrażając nikogo ani żadnego posiadacza Canona. Ale wiecie co mam na myśli, nie dajcie sie zwariować, Nie ma tak że Canon czy Nikon jest lepszy, żadna stajnia nie da wam bezpieczeństwa takiego iż jak kupicie ich nowy produkt to będzie on wolny od wad. W każdym przypadku może być coś niesprawnego.
Na koniec dodaje zdjęcia wykonane Nikonem D7000 i Canonem EOS 60D, zdjęcia robione pod kątem sprawdzenia "chlapania oleju". Nikonem było zrobione z 2000-2500zdjęc a Canonem około 5000 tysięcy, ale różnica w czystości zdjęcia też jest bardzo duża. Oba aparaty zakupione całkiem niedawno.
A i może dodam że ostrość owego Canona który współpracuje z Tamronem 17-50 VC też mnie szczególnie nie porywa porywa i stawia wiele do życzenia. (niestety nie jestem w stanie podać dokładnej ilości zdjęc bo kurcze program który niby miał mi to pokazywać nie pokazuje)
Zdjęcia zrobione oryginalnie w JPG, umieszczone na stronie bezpośrednio z puszek
NIKON
1: http://img801.imageshack.us/img801/9273/34492207.jpg
Model : Nikon D7000
Przysłona: f22
Czas: 40s
ISO: 100
Długość Ogniskowej: 32mm
NIKON
2: http://img23.imageshack.us/img23/4674/48568922.jpg
Model: Nikon D7000
Przysłona: f36
Czas: 30s
ISO: 250
Długość Ogniskowej: 105mm
CANON
3: http://img546.imageshack.us/img546/7899/333gy.jpg
Model: Canon EOS 60D
Przysłona: f20
Czas: 50s
ISO: 100
Długość Ogniskowej: 38mm
CANON
4: http://img340.imageshack.us/img340/15/444si.jpg
Model : Canon EOS 60D
Przysłona: f32
Czas: 50s
ISO: 250
Długość Ogniskowej: 38mm
Pamiętajmy proszę że kupujemy aparaty po to aby robić nimi fotki a nie doszukiwać sie wiecznie wad. Fotografia to sztuka, a nie mechanika cyfrowa, czytając to forum często sie o tym zapomina. Oczywiście szczerze współczuje tym którzy mają wadliwy model, ja też nie mam pewności iż takiego nie mam, ale moje testy potwierdzają tylko to że nie ma to znaczenia czy Nikon czy Canon, zawsze możesz trafić na coś niesprawnego, tak więc nie ma co demonizować tylko Nikona, Canon też nie jest Profesjonalistą przez duże "P", piszę to szczególnie do osób które sie wahają pomiędzy tymi Producentami. Musicie ustalić kompromis pomiędzy tym za co płacicie a czego oczekujecie, są tacy którym nie opłaca sie płacić drugie tyle ze coś niepewnego, ale są też i tacy co sie cięszą że płacą tylko tyle a nie więcej
Ostatnio edytowane przez Tomasz M. ; 25-03-2011 o 03:11
Do wszystkich udających się do serwisu z problemami D7000 proponuję wydrukować reklamę Nikona i podkreślić "a jego zaawansowane funkcje spełnią oczekiwania wszystkich fotografów gotowych rozwijać swoje umiejętności"
Być może forumowicze nie są gotowi rozwijać swoje umiejętności i dlatego mają problemy z D7000![]()
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Wszystkim zachwyconym swoja puszką po przeprowadzonym "teście" (tak jak qualin) proponuję zacząć czytać posty ze zrozumieniem.
Chodziło o testowanie na jasnych szkłach i na różnych odległościach przedmiotowych w tym powyżej 2-4m.
A jasne szkło to mniej niż 2.8.Test na f4 i 30mm nie świadczy niestety o niczym.
Przykre może być rozczarowanie po podłaczeniu jasnego szkła- choć z całego serca życzę aby było odwrotnie, bo sam wiem co znaczy walka z serwisem
Nic dodać, nic ująć. Zamiast robić zdjęcia większość na tym forum narzeka i genaralizuje na podstawie jednego czy dwóch przypadków niesprawnego aparatu i dodam, że ta większość to jeśli miała D7000 w ręku, to co najwyżej w sklepie.
A co do wad to dodam od siebie, że AF w LV wariuje na kicie w słabym oświetleniu. Czy już mam go reklamować?
Sory, ale takie pisanie, że "nic na tym świecie nie jest idealne" jest śmieszne.
Jeśli ktoś sprzedaje towar lub usługę, to odpowiada za jego/jej jakość, bo kupujący płaci mu za to!
Jeśli produkt -w tym przypadku body- zachowuje się nieprzewidywanie, to wypadałoby przynajmniej spróbować rozwiązać ten problem, a nie udawać, że go nie ma.
W sprawie Fatman-a zastanawia mnie dlaczego niemiecki serwis najpierw stwierdził, ze zna problem, a potem ... stwierdził nie problemu nie ma?
Najbardziej logiczne wyjaśnienie jest takie:
Aparat wraz z opisem trafił do osoby przyjmującej zgłoszenia. Ta zdziwiona ilością materiałów opisujących usterkę zadzwoniła do reklamującego, z pytaniem co to jest (co już martwi, bo wystarczyło przeczytać pierwsze zdanie opisu, gdzie widnieje słowo "problem"). Kiedy dostała odpowiedź, że to dokładny opis usterki, to potwierdziła problemy tego typu związane z AF w D7000.
Następnie aparat trafił na półkę w magazynie, oczekując na naprawę. Gdzie przeleżał miesiąc. I najprawdopodobniej sam -już bez opisu usterki, który został u osoby przyjmującej zgłoszenie (czyli najprawdopodobniej wylądował w śmieciach).
Aparat trafił po tym czasie do techników, którzy mieli już tylko informację o źle działającym AF, bez dokładnego opisu który dla nich zrobiłem. Przeprowadzili standardowy test, w trakcie którego niemożliwe jest wykrycie usterki (czyli tak jak w naszym serwisie). I koniec.
Drugie wytłumaczenie jest prostsze: są debilami niepotrafiącymi czytać (o czytaniu ze zrozumieniem nawet nie wspomnę).
Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/
Skontaktuj się z nami